Nie czas na emeryturę. Robert Lewandowski bohaterem Barcelony

Robert Lewandowski wrócił do klubu po przerwie na mecze drużyn narodowych i w trzech spotkaniach strzelił cztery gole. FC Barcelona wygrała z Celtą Vigo 3:2, choć musiała odrabiać straty.

Publikacja: 24.09.2023 10:34

Nie czas na emeryturę. Robert Lewandowski bohaterem Barcelony

Foto: AFP

Duma Katalonii potwierdziła, że tej jesieni nie tylko gra efektownie, ale jest też niezłomna. Mistrzom Hiszpanii groziła bowiem pierwsza porażka w tym sezonie. Barcelona przegrywała już z Celtą 0:2, ale wystarczyło osiem minut, żeby gospodarze odmienili losy meczu. Ponownie zasłużyli się piłkarze, których pozyskanie było majstersztykiem, bo Joao Felixa oraz Joao Cancelo tylko wypożyczono, nie nadwerężając budżetu. Pierwszy miał asystę, drugi - dogrywał i strzelił decydującego gola. Honory czynił także Lewandowski.

Kapitan reprezentacji Polski w 81. minucie przerzucił piłkę nad bramkarzem po podaniu Felixa, a w 85. strzałem z jedenastu metrów zamienił na gola dogranie Cancelo. Ten ostatni ustalił wynik meczu na 3:2 już pod koniec regulaminowego czasu gry. Barcelona wygrała piąty mecz w tym sezonie LaLiga i cieniem na jej dorobku kładzie się jedynie bezbramkowy remis z Getafe z pierwszej kolejki, gdy na boisku więcej było zapasów niż piłki nożnej.

Czytaj więcej

Michał Probierz, selekcjoner na trudne czasy

Barcelona - Celta 3:2. Dlaczego Katalończycy wygrywają wysoko i efektownie

Katalończycy później już tylko wygrywali. Wystarczył miesiąc, żeby zaczęli zrywać łatkę drużyny stawiającej na efektywność, której obce są wielobramkowe kanonady. Pamiętać należy, że Barcelona tej jesieni jak dotąd grała wyłącznie z zespołami, które do meczu przystępowały, zajmując w tabeli miejsce nie wyższe niż dziesiąte, a w Lidze Mistrzów jej rywalem był Royal Antwerpia, ale 21 bramek w 7 spotkaniach wciąż robi wrażenie zwłaszcza, że w poprzednim sezonie Katalończycy strzelali średnio niespełna dwa gole na mecz.

Powiew świeżości dali drużynie Xaviego nowi piłkarze. Nie tylko Cancelo i Felix, ale także pozyskany na zasadzie wolnego transferu zwycięzca Ligi Mistrzów z Manchesteru City Ilkay Gundogan oraz Oriol Romeu, czyli jedyny piłkarz, za którego Barcelona tego lata zapłaciła. Pomocnik Girony kosztowa Katalończyków 3,4 mln euro. Wszyscy czterej są dziś zawodnikami podstawowego składu.

Robert Lewandowski jeszcze się nie skończył

Nowi koledzy pomogli odżyć także Lewandowskiemu. 35-latek jeszcze się nie skończył, choć niektórzy donosili niedawno, że w jego umowie jest klauzula, dzięki której Barcelona mogłaby zwolnić Polaka rok przed zakończeniem kontraktu - czyli po rozgrywkach 2024/25 - jeśli rozegrałby mniej niż 55 proc. meczów w sezonie. Nie wiadomo, czy doniesienia hiszpańskich mediów są prawdziwe. Faktem jest, że w ostatnich meczach napastnik nie daje żadnego pola do spekulacji na temat przyszłości, bo wciąż ma abonament na gole.

Lewandowski zagrał tej jesieni we wszystkich meczach przez 90 minut. Xavi zapewnia, że fizycznie czuje się bardzo dobrze. Kapitan reprezentacji Polski zdobył w tym czasie sześć bramek i miał cztery asysty. Większość tego dorobku to efekt trzech ostatnich meczów: z Royalem (5:0, gol i asysta), Realem Betis (5:0, gol i dwie asysty) oraz Celtą (3:2, dwa gole). Nic więc dziwnego, że „Marca” po sobotnim meczu pyta: „Kto chciał wysłać Lewandowskiego na emeryturę?”.

Barcelona po zwycięstwie nad Celtą została liderem LaLiga, ale może tylko na chwilę, bo w niedzielę Real Madryt, który wygrał w tym sezonie wszystkie mecze, gra derby z Atletico (21.00). Zwycięstwo sprawi, że Królewscy wrócą na szczyt tabeli. Lewandowski na boisku ponownie pojawi się najprawdopodobniej we wtorek. Katalończycy zmierzą się wówczas z RCD Mallorca (21.30). To kolejny odcinek maratonu, bo w piątek mistrzowie Hiszpanii zagrają z Sewillą (21.00), a w środę - z FC Porto (21.00). Transmisje z meczów LaLiga w Canal+ Sport i Eleven Sports.

Duma Katalonii potwierdziła, że tej jesieni nie tylko gra efektownie, ale jest też niezłomna. Mistrzom Hiszpanii groziła bowiem pierwsza porażka w tym sezonie. Barcelona przegrywała już z Celtą 0:2, ale wystarczyło osiem minut, żeby gospodarze odmienili losy meczu. Ponownie zasłużyli się piłkarze, których pozyskanie było majstersztykiem, bo Joao Felixa oraz Joao Cancelo tylko wypożyczono, nie nadwerężając budżetu. Pierwszy miał asystę, drugi - dogrywał i strzelił decydującego gola. Honory czynił także Lewandowski.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Wróciła Liga Mistrzów. Robert Lewandowski z golem, wysokie zwycięstwo Barcelony
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Piłka nożna
Liga Europy. Włoska lekcja futbolu Rakowa
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Bayern wygrywa w hicie z Manchesterem United
Piłka nożna
Mieli grać w europejskich pucharach, wkrótce mogą przestać istnieć. Ukraiński klub na skraju upadku
Piłka nożna
Kim jest Leny Yoro - nastolatek, za którego Manchester United zapłacił fortunę?