Raków zrobił już więcej niż niejeden mistrz Polski. W poprzednich pięciu sezonach dotrzeć do trzeciej rundy zdołała tylko Legia Warszawa. Drużyna z Częstochowy, choć przez niektórych skazywana na porażkę, wstydu nie przynosi.
Eliminacje LM: Raków pisze piękny rozdział swojej historii
Wręcz przeciwnie – pisze kolejny piękny rozdział swojej historii, bo nigdy wcześniej nie miała okazji walczyć o udział w najbardziej prestiżowych rozgrywkach. Nigdy nie grała też w fazie grupowej europejskich pucharów, a po wyeliminowaniu Karabachu Agdam, który był wcześniej postrachem polskich zespołów, ma już zagwarantowany występ co najmniej w Lidze Konferencji.
Czytaj więcej
Jeśli drużyna z Częstochowy pokona Aris Limassol, to w ostatniej rundzie eliminacji zmierzy się z rywalem z Danii lub Czech.
Taki był cel przed sezonem, ale w Częstochowie nikt nie zadowala się planem minimum. Apetyt rośnie z każdą pokonaną rundą. Teraz cała uwaga skupia się na Arisie.
Mistrz Cypru, podobnie jak Raków, przeżywa najlepszy okres w dziejach klubu. Jeszcze niedawno grał w drugiej lidze, ale dzięki wsparciu Władimira Fiodorowa, białoruskiego inwestora prowadzącego interesy w tym kraju, wyszedł z cienia konkurencji i wywalczył pierwszy tytuł.
Zespół prowadzi rodak Fiodorowa 35-letni Alaksiej Szpileuski, który pobierał nauki w Niemczech, m.in. w RB Lipsk. W kadrze są Brazylijczycy i wielu zawodników z Afryki, ale także dwóch Polaków – pomocnik Karol Struski i napastnik Mariusz Stępiński, który grał wcześniej we Włoszech i ma za sobą kilka krótkich występów w reprezentacji.
Stępiński w poprzedniej rundzie zdobył dwie bramki w meczach z BATE Borysów. Aris awansował w efektownym stylu. Strzelił aż 11 goli, choć nie uniknął strat.
– Fakt, że w spotkaniach z BATE stracili łącznie pięć bramek, wynikał zapewne z tego, iż przy wysokim prowadzeniu grali już mniej uważnie w defensywie. Ale w obronie też są dobrze zorganizowani – przekonuje trener mistrzów Polski Dawid Szwarga. – Wiemy o nich dużo, znamy ich silne i słabe strony. Mieliśmy swojego wysłannika na Węgrzech, gdzie grali rewanż z BATE. To zupełnie inny rywal niż Karabach, ale skala trudności będzie podobna.
Czytaj więcej
Raków Częstochowa, eliminując Karabach Agdam, zapewnił sobie fazę grupową któregoś z europejskich pucharów. Nadal walczy jednak o Ligę Mistrzów.
Po meczu na Węgrzech piłkarze Arisu nie wracali już do domu, tylko polecieli na Łotwę i tam przez prawie tydzień przygotowywali się do starcia z Rakowem. Powód? Pogoda zbliżona do tej w Polsce.
Jeśli Raków wyjdzie zwycięsko z tej rywalizacji, pozostanie mu ostatnia przeszkoda do pokonania. W poniedziałek poznał potencjalnych przeciwników.
Mistrz Polski nie był rozstawiony, więc musiał być przygotowany na to, że będą to silne zespoły, a rewanż przyjdzie mu rozegrać na wyjeździe. Mógł wylosować Dinamo Zagrzeb, AEK Ateny, Young Boys Berno czy Galatasaray Stambuł. Spotka się jednak ze zwycięzcą pary FC Kopenhaga – Sparta Praga.
FC Kopenhaga to mistrz Danii, którego bramkarzem jest reprezentant Polski Kamil Grabara. W drugiej rundzie wyeliminował bez problemu islandzki Breidablik (8:3 w dwumeczu). Trzy lata temu w kwalifikacjach Ligi Europy pokonał Piasta Gliwice.
Doświadczenie w pucharach ma bogate, gra w nich regularnie – z lepszym lub gorszym skutkiem. Przed rokiem dostał się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Trafił na bardzo silnych rywali – późniejszego triumfatora Manchester City oraz Borussię Dortmund i Sevillę, nie odniósł ani jednego zwycięstwa i zajął ostatnie miejsce.
Sparta to obecnie najlepsza czeska drużyna. Tytuł odzyskała po dziewięciu latach przerwy. Grę o Champions League zaczyna dopiero od dwumeczu z FC Kopenhaga.
Kiedyś Sparta wyeliminowała Lecha Poznań, ale od tego czasu minęło już 13 lat. W fazie grupowej Ligi Mistrzów nie grała od dawna, doświadczenie zbierała natomiast w Lidze Europy.
Pierwsze mecze czwartej rundy zaplanowano na 22 i 23 sierpnia, rewanże tydzień później.
Gdyby Raków nie poradził sobie jednak z Arisem, to wiadomo już także, że o awans do Ligi Europy powalczy z przegranym rywalizacji Slovan Bratysława – Maccabi Hajfa i będzie gospodarzem rewanżu (spotkania 24 i 31 sierpnia).
Transmisja meczu Raków Częstochowa – Aris Limassol o 20.00 w TVP Sport
Szczęśliwe losowanie Legii, Lecha i Pogoni
Trójka polskich pucharowiczów poznała potencjalnych przeciwników w czwartej, decydującej rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji. Wszyscy zdołali uniknąć potęg.
Legia, jeśli pokona Austrię Wiedeń, zagra ze zwycięzcą meczu Omonia Nikozja – FC Midtjylland. Lech w przypadku wyeliminowania Spartaka Trnawa spotka się z przegranym rywalizacji Slavia Praga – Dnipro. Pogoń Szczecin w razie zwycięstwa nad KAA Gent zmierzy się z lepszym z pary Dila Gori (Gruzja) – APOEL Nikozja.
Mecze ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji zostaną rozegrane 24 i 31 sierpnia.