Lech Poznań wciąż inwestuje z głową

Klub z Poznania nigdy nie był rozrzutny, choć na wychowankach zarabia miliony euro. Teraz może sięgnąć głębiej do kieszeni i pobić rekord Ekstraklasy. Ale transferowej ofensywy raczej w Lechu nie będzie.

Aktualizacja: 05.07.2023 06:33 Publikacja: 05.07.2023 03:00

Ali Gholizadeh może być najdroższym piłkarzem Ekstraklasy

Ali Gholizadeh może być najdroższym piłkarzem Ekstraklasy

Foto: Patrick T. Fallon/AFP

Tylko na trzech najdrożej sprzedanych piłkarzach – Jakubie Moderze, Jakubie Kamińskim i Michale Skórasiu – klub z Wielkopolski zarobił łącznie 27 mln euro. A przecież za granicę wyjechali w ostatnich latach także m.in. Jan Bednarek, Kamil Jóźwiak czy Dawid Kownacki.

Dzięki transferom wychowanków do kasy Lecha wpłynęło już 50 mln. Nie ma drugiego klubu w Polsce, który wypuszczałby w świat tylu zdolnych zawodników i mógł się pochwalić takimi liczbami.

Lech zazwyczaj sprzedawał drogo, ale nie zwykł szastać pieniędzmi. Za Portugalczyka Afonso Sousę, Iworyjczyka Adriela Ba Louę i Norwega Kristoffera Velde płacił niewiele ponad milion euro. A to i tak były jedne z najwyższych kwot wydanych przez polskie kluby.

Czytaj więcej

Eliminacje europejskich pucharów. Polskie drużyny poznały pierwszych rywali

Od 2020 r. rekord należy do Legii Warszawa, która przeznaczyła na Bartosza Slisza 1,5 mln euro. Wszystko wskazuje na to, że teraz tytuł najdroższego zabierze mu reprezentant Iranu Ali Gholizadeh. Lech zapłaci za niego 1,8 mln euro.

To on ma zastąpić w Poznaniu Skórasia, który był jednym z liderów Lecha i mocno przyczynił się do awansu drużyny do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Młody pomocnik zdecydował się kontynuować karierę w Club Brugge, czyli w lidze belgijskiej, gdzie występował Gholizadeh.

Od 2018 r. skrzydłowy z Iranu był piłkarzem Charleroi, ale ostatnie miesiące spędził na wypożyczeniu w tureckiej Kasimpasie. W reprezentacji rozegrał 30 spotkań, poleciał do Kataru na mundial i wychodził na boisko w każdym z trzech meczów grupowych. Gola nie strzelił, ale miał asystę (porażka 2:6 z Anglią).

Lech ma środki na inwestycje, bo sukces w europejskich pucharach przyniósł mu ponad 8 mln euro zysku. To premia tylko za wyniki sportowe, do której dochodzą jeszcze wpływy z praw telewizyjnych i biletów.

Klub pozyskał także nowego sponsora – został nim Superbet, który zastąpił inną firmę bukmacherską STS. W Poznaniu chwalą się, że to najwyższa umowa w historii Lecha i jedna z największych w polskim futbolu. Wygląda na to, że po pięciu latach przerwy sponsora tytularnego będzie miał również stadion przy Bułgarskiej – może zostać nim energetyczna spółka Enea.

Lech nie był na razie aktywny na transferowym rynku, ale w przyszłym sezonie zamierza powalczyć o odzyskanie mistrzostwa, więc będzie potrzebował wzmocnień. Tym bardziej że zespół może opuścić też Kristoffer Velde. Zdaniem dobrze poinformowanego w sprawach transferowych włoskiego dziennikarza Fabrizio Romano Norwegiem interesuje się Besiktas Stambuł.

Czytaj więcej

Bartosz Andryszak, analityk West Hamu: Jesteśmy jak CIA

Pierwszym letnim nabytkiem klubu z Poznania został szwedzki obrońca Djurgardens IF Elias Andersson. W marcu grał przeciw Lechowi w spotkaniu 1/8 finału Ligi Konferencji. Ma wypełnić lukę na lewej stronie po Pedrze Rebocho, który nie przedłużył kontraktu i wyjechał do Arabii Saudyjskiej.

To jednak Gholizadeh powinien być piłkarzem, który przyciągnie ludzi na trybuny. Obecnie leczy kontuzję, będzie zdolny do gry za kilka tygodni, ale trener John van den Brom, który pamięta go z czasów pracy w Belgii, jest gotowy poczekać.

Transferowe ruchy Lecha będą zależeć także od dalszych losów Bartosza Salamona, którego europejska federacja (UEFA) zawiesiła po pozytywnym wyniku testu antydopingowego.

Do startu Ekstraklasy pozostały już tylko dwa tygodnie. Lech inauguruje rozgrywki 22 lipca wyjazdowym meczem z Piastem Gliwice. Kilka dni później zacznie walkę w europejskich pucharach. W drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji podejmie Żalgiris Kowno. Ambicje, tak jak w poprzednim sezonie, sięgają fazy pucharowej.

Tylko na trzech najdrożej sprzedanych piłkarzach – Jakubie Moderze, Jakubie Kamińskim i Michale Skórasiu – klub z Wielkopolski zarobił łącznie 27 mln euro. A przecież za granicę wyjechali w ostatnich latach także m.in. Jan Bednarek, Kamil Jóźwiak czy Dawid Kownacki.

Dzięki transferom wychowanków do kasy Lecha wpłynęło już 50 mln. Nie ma drugiego klubu w Polsce, który wypuszczałby w świat tylu zdolnych zawodników i mógł się pochwalić takimi liczbami.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Euro 2024 rozpoczęte. Niemcy rozbili Szkocję, młodzi biorą sprawy w swoje ręce
Piłka nożna
Euro: Następcy ośmiornicy Paula. Słonica i orangutan przewidują, że Niemcy wygrają
Piłka nożna
Szóste Euro Cristiano Ronaldo. Jaki cel stawia przed Portugalią?
Piłka nożna
Euro 2024. Chuligani to już najmniejszy problem
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Piłka nożna
Polacy zaczynają grę na Euro 2024. W niedzielę mecz z Holandią
Piłka nożna
Tomasz Wacławek: Reprezentacja Polski na Euro 2024. Niech nie zabraknie im odwagi