Ekstraklasa. Smutek w Warszawie, radość w Częstochowie

Legia zremisowała 2:2 z Lechem i traci już osiem punktów do Rakowa, który pokonał 2:0 Widzew. Wyścig o tytuł raczej rozstrzygnięty.

Publikacja: 16.04.2023 20:35

Zawodnicy Rakowa Częstochowa (na zdjęciu) mają powody do zadowolenia

Zawodnicy Rakowa Częstochowa (na zdjęciu) mają powody do zadowolenia

Foto: PAP/Waldemar Deska

Zanosiło się na pierwszą porażkę Legii przy Łazienkowskiej w tym sezonie i choć w ostatnich minutach - po ładnej dwójkowej akcji Macieja Rosołka z Igorem Strzałkiem - wyrównał Paweł Wszołek, wszystko wskazuje, że brak zwycięstwa będzie miał dla wicelidera z Warszawy poważne konsekwencje.

Do końca sezonu pozostało co prawda jeszcze sześć kolejek, czyli 18 punktów do zdobycia. Ale trudno sobie wyobrazić, by Raków roztrwonił taką przewagę na finiszu. W tej sytuacji celem Legii na ostatnie tygodnie powinny być obrona drugiego miejsca i wywalczenie Pucharu Polski (finał z Rakowem 2 maja na PGE Narodowym).

Czytaj więcej

Katalońskie męki. Barcelona gra na zaciągniętym hamulcu ręcznym

Mecz przy Łazienkowskiej - w przeciwieństwie do jesiennego spotkania w Poznaniu, gdzie skończyło się bezbramkowym remisem - nie rozczarował. Były gole i emocje do ostatniego gwizdka sędziego. Zaczęło się świetnie dla Legii, bo już po 13 minutach objęła prowadzenie. Josue popisał się prostopadłym podaniem do Wszołka, ten zagrał wzdłuż bramki do Tomasa Pekharta, a Czech wślizgiem skierował piłkę do siatki.

To popołudnie należało jednak do Afonso Sousy. Portugalczyk nie strzela wielu goli, ale w niedzielę dał się Legii mocno we znaki. Najpierw wykorzystał zamieszanie w polu karnym (Mikael Ishak, leżąc na ziemi, domagał się rzutu karnego i nie widział nawet, że koledzy zdołali wyrównać), a kilkanaście minut później strzałem w okienko dał Lechowi prowadzenie.

Piłkarze Lecha mieli w nogach pucharowy mecz z Fiorentiną, ale zmęczenie widać było po nich tylko w pierwszej połowie. Przy odrobinie szczęścia mogli nawet zwyciężyć i przerwać passę Legii.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Mity włoskie

Z tego remisu najbardziej cieszą się w Częstochowie i w Szczecinie. Pogoń po wygranej 1:0 w Gdańsku traci tylko punkt do trzeciego w tabeli Lecha.

Ekstraklasa
28. kolejka

Warta - Śląsk 3:1
(A. Zrelak 11, K. Szmyt 29, M. Szczepański 69 - R. Ivanov 3-sam.)

Zagłębie - Górnik 0:2
(E. Bergstroem 51, D. Pacheco 90+10)

Cracovia - Radomiak 3:0
(M. Rakoczy 19, V. Ghita 90+2, P. Makuch 90+10)

Korona - Jagiellonia 2:1
(D. Zator 79, J. Szykawka 90+5 - J. Imaz 36)

Lechia - Pogoń 0:1
(J. Abu Hanna 82-sam.)

Piast - Wisła 1:0
(M. Ameyaw 20)

Raków - Widzew 2:0
(I. Lopez 9-z karnego, F. Tudor 90+5)

Legia - Lech 2:2
(T. Pekhart 13, P. Wszołek 87 - A. Sousa 47 i 69)

Stal - Miedź
Mecz w poniedziałek (19.00, Canal+ Sport)

Tabela
1. Raków   28 65 54-19
2. Legia      28 57 46-31
3. Lech 28 48 40-27
4. Pogoń 28 47 43-39
5. Warta 28 41 33-26
6. Piast 28 39 30-27
7. Widzew 28 38 32-33
8. Cracovia 28 38 34-28
9. Wisła 28 36 37-36
10. Stal 27 34 30-32
11. Radomiak 28 34 27-33
12. Korona 28 34 31-39
13. Jagiellonia 28 33 38-37
14. Górnik 28 32 35-40
15. Zagłębie 28 31 24-40
16. Śląsk 28 31 26-38
17. Lechia 28 26 25-44
18. Miedź 27 20 27-43

Zanosiło się na pierwszą porażkę Legii przy Łazienkowskiej w tym sezonie i choć w ostatnich minutach - po ładnej dwójkowej akcji Macieja Rosołka z Igorem Strzałkiem - wyrównał Paweł Wszołek, wszystko wskazuje, że brak zwycięstwa będzie miał dla wicelidera z Warszawy poważne konsekwencje.

Do końca sezonu pozostało co prawda jeszcze sześć kolejek, czyli 18 punktów do zdobycia. Ale trudno sobie wyobrazić, by Raków roztrwonił taką przewagę na finiszu. W tej sytuacji celem Legii na ostatnie tygodnie powinny być obrona drugiego miejsca i wywalczenie Pucharu Polski (finał z Rakowem 2 maja na PGE Narodowym).

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Oficjalnie: Po Euro 2024 Toni Kroos kończy karierę
PIŁKA NOŻNA
Oficjalnie: Marek Papszun ma nową pracę. Podpisał dwuletni kontrakt
PIŁKA NOŻNA
Arkadiusz Milik bohaterem Juventusu Turyn. Czy zostanie w klubie i pojedzie na Euro 2024?
Piłka nożna
Euro 2024. Karol Świderski - napastnik kadry do zadań specjalnych
Piłka nożna
Jakub Laskowski: Polskie kluby są konkurencyjne
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?