Puchar Polski: Jedna bramka i finał

2 maja, w finale rozgrywek o Puchar Polski zmierzą się dwie najlepsze polskie drużyny: Legia i Raków.

Publikacja: 05.04.2023 23:13

Puchar Polski: Jedna bramka i finał

Foto: PAP/Wojtek Jargiło

Raków pokonał w środę Górnika Łęczna 1:0. We wtorek Legia takim samym wynikiem wyeliminowała KKS 1925 Kalisz. Inaczej być nie mogło. Raków jest liderem ekstraklasy, Legia zajmuje drugie miejsce. Łęczna niedawno zmieniła trenera, dzięki czemu oddaliła się od strefy spadkowej I ligi. Kaliszanie grają o dwie klasy niżej.

Legia nie wystawiła najsilniejszego składu, a kiedy już w drugiej minucie prowadziła po bramce 19-letniego Igora Strzałka, nie myślała o podwyższeniu wyniku, tylko o jego utrzymaniu. I cel osiągnęła.

Raków najpierw osiągnął przewagę, ale bez żadnej korzyści. Kiedy Górnik ośmielił się zaatakować, okazało się, że oddał na bramkę więcej strzałów niż goście. W jednej sytuacji bramkarz rezerwowy w lidze - Kacper Trelowski w znakomitym stylu obronił strzał Karola Podlińskiego.

Druga połowa rozpoczęła się od gola Bartosza Nowaka, który znalazł się na polu karnym tam, gdzie powinien być środkowy napastnik. Wykorzystał podanie Jeana Carlosa. Brak umiejętności, wiary, a z czasem i sił sprawił, że Górnik nie był w stanie ani razu zagrozić Rakowowi. Goście wchodzili w pole karne bez przeszkód, powinni z tej przewagi wynieść znacznie więcej korzyści, gdyby nie to, że zachowywali się jak na treningu.

Jedna bramka wystarczyła. Raków trzeci raz z rzędu awansował do finału. W rozgrywkach o Puchar Polski wygrał szesnaście kolejnych meczów. W tym sezonie rozegrał cztery, wszystkie na boiskach przeciwników. Nie stracił w nich ani jednej bramki.

Legia, która jest rekordzistą pod względem liczby zdobytych pucharów (19) zagra w finale pierwszy raz od roku 2018. Wygrała wtedy z Arką Gdynia. Raków przed rokiem pokonał Lecha, a dwa lata temu Arkę.

Finał powinien zostać rozegrany na Stadionie Narodowym. Nie wiadomo jednak czy obiekt, po problemach z dachem otrzyma na to zgodę Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Skoro jednak odbył się tu mecz Polska - Albania, powinien także finał Pucharu Polski, bo od 27 marca nic się na stadionie nie zmieniło.

Raków pokonał w środę Górnika Łęczna 1:0. We wtorek Legia takim samym wynikiem wyeliminowała KKS 1925 Kalisz. Inaczej być nie mogło. Raków jest liderem ekstraklasy, Legia zajmuje drugie miejsce. Łęczna niedawno zmieniła trenera, dzięki czemu oddaliła się od strefy spadkowej I ligi. Kaliszanie grają o dwie klasy niżej.

Legia nie wystawiła najsilniejszego składu, a kiedy już w drugiej minucie prowadziła po bramce 19-letniego Igora Strzałka, nie myślała o podwyższeniu wyniku, tylko o jego utrzymaniu. I cel osiągnęła.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Piłka nożna
Robert Lewandowski przerwał złą serię, ale tytuł króla strzelców uciekł
Piłka nożna
Cudu w Anglii nie było. Manchester City obronił tytuł i przeszedł do historii
Piłka nożna
Bologna w Lidze Mistrzów. Polacy pomogli napisać piękną historię
Piłka nożna
Mecz bez historii, Robert Lewandowski bez gola. Barcelona bliżej wicemistrzostwa
Piłka nożna
Kolejny sezon Ligi Mistrzów. Piraci wzięli kurs na Europę