Po 120 minutach meczu między Realem a Valencią niespodziewanie był remis 1:1. "Jedenastki" jednak pewniej egzekwowali "Królewscy" - podaje Onet.
Arabia Saudyjska kupiła prawa do organizowania Superpucharu Hiszpanii, rozgrywanego w formie miniturnieju, do 2029 roku. Za każdą edycję rozgrywek kraj ten ma płacić 40 mln euro.
Czytaj więcej
Katalończycy, bez zawieszonego za kartki Roberta Lewandowskiego, pokonali na wyjeździe Atletico Madryt 1:0 i mają trzy punkty przewagi nad Realem.
Real w meczu z Valencią wyszedł na prowadzenie w 38. minucie - Karim Benzema został sfaulowany w polu karnym przez Erayę Comerta i pewnie wykorzystał "jedenastkę" podyktowaną za ten faul.
Valencia wyrównała tuż po przerwie - po dośrodkowaniu Toniego Lato Samuel Dias Lino nie miał problemów z pokonaniem bramkarza "Królewskich".
Od momentu wyrównania stanu meczu przez Valencię tempo gry spadło, a obie drużyny przestały stwarzać okazje podbramkowe.
Real mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w samej końcówce regulaminowego czasu gry - najpierw jedna niecelnie głową uderzył Karim Benzema, a potem Vinicius Junior po dobrej indywidualnej akcji nie zdołał oddać strzału, a w kolejnej akcji trafił wprost w bramkarza Valencii.
W dogrywce Real dominował, ale to Valencia była bliska zwycięstwa - w 110 minucie Francisco Perez przegrał jednak pojedynek sam na sam z Thibautem Courtois.
W rzutach karnych Real okazał się skuteczniejszy wygrywając 4:3.