Reklama

Liga Konferencji. Remis i awans Lecha

Po zwycięstwie 5:0 w pierwszym meczu z Dinamo Batumi mistrz Polski poleciał do Gruzji i o mało nie przegrał.
Liga Konferencji. Remis i awans Lecha

Foto: Adobe Stock

Trener Lecha John van den Brom obiecywał, że wyjazd do Gruzji potraktuje poważnie i, mimo problemów zdrowotnych w zespole, nie będzie oszczędzał piłkarzy na kolejne mecze. Na ławce usiadł wprawdzie Mikael Ishak, ale po boisku biegali m.in. dwaj inni strzelcy goli z Poznania - Michał Skóraś i Joao Amaral.

Jedyną bramkę w Batumi, uderzeniem zza pola karnego, zdobył Alan Czerwiński, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie. To było trafienie wyrównujące, bo Dinamo od kilkunastu minut prowadziło po tym, jak obrońcy mistrzów Polski nie upilnowali w polu karnym Mate Wacadze. Więcej Lech już nie zdziałał. Szkoda, bo każde zwycięstwo to punkty rankingowe, które mogą w przyszłości poprawić pozycję Polski.

Żeby awansować do fazy grupowej Ligi Konferencji, Lech musi pokonać jeszcze dwóch przeciwników. Pierwszym z nich będzie Vikingur Reykjavik, który w dwumeczu wygrał 2:0 z The New Saints z Walii. W eliminacjach Champions League mistrz Islandii napsuł krwi Malmoe (2:3 i 3:3). Pierwsze spotkanie 4 sierpnia na wyjeździe, rewanż tydzień później w Poznaniu.

LIGA KONFERENCJI - DRUGA RUNDA ELIMINACJI

Dinamo Batumi - Lech Poznań 1:1

(M. Wacadze 64 - A. Czerwiński 76)

Reklama
Reklama
Piłka nożna
Wojna USA i Izraela z Iranem komplikuje organizację mundialu w USA
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Piłka nożna
Tyle zapłacimy za bilety na mecz Polska-Albania. Sprzedaż już ruszyła
Piłka nożna
Awantura wokół meczu Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Będzie obustronny walkower?
Piłka nożna
Barcelona była blisko odwrócenia losów półfinału Pucharu Króla
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama