Reklama

Transfer Grosickiego. Piłkarz nie zagra w Burnley

Kamil Grosicki nie zagra w Premier League. Skrzydłowy Rennes poleciał wczoraj prywatnym samolotem do Anglii, by podpisać kontrakt z Burnley. Kluby ostatecznie nie doszły do porozumienia
Kamil Grosicki: uchodzimy za faworyta grupy, ale staramy się o tym nie mówić, tylko pokazywać na boi

Kamil Grosicki: uchodzimy za faworyta grupy, ale staramy się o tym nie mówić, tylko pokazywać na boisku.

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak

Piłkarska kadra przygotowuje się do spotkania eliminacji mistrzostw świata z Kazachstanem. Wczoraj po południu Kamil Grosiki opuścił zgrupowanie reprezentacji i prywatnym samolotem wyleciał do Anglii. Skrzydłowy Rennes miał podpisać kontrakt z beniaminkiem Premier League - Burnley.

Oba kluby uzgodniły wcześniej warunki transferu. Anglicy mieli zapłacić za piłkarza około 8 milionów euro. 

 

Przed wejściem na pokład samolotu Grosicki napisał krótko na Twitterze "Mam nadzieję, że zdążymy". Okno transferowe w Anglii zamykało się o północy.

Grosicki przeszedł w Manchesterze testy medyczne i udał się do hotelu, by czekać na dalsze informacji. Jak się później okazało oba kluby nie doszły do porozumienia. Reprezentant Polski powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym": "Nici z transferu. Wracam do Polski."

Reklama
Reklama

Nie ogłoszono, czemu umowa nie została sfinalizowana. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że Rennes w ostatniej chwili zmieniło swoje oczekiwania. 

Grosicki dziś rano wróci do Warszawy, by dalej z reprezentacją przygotowywać się do meczu z Kazachstanem.

Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Piłka nożna
Iran chce się wycofać z Mundialu. Szef FIFA: Trump zapewnił, że są mile widziani
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama