Reklama

Adam Nawałka ukarał imprezowiczów

Trener Nawałka ukarał finansowo imprezowiczów, ale dał im również szansę na rehabilitację.

Aktualizacja: 06.11.2016 20:46 Publikacja: 06.11.2016 18:24

Adam Nawałka: – Chciałem być sprawiedliwy.

Adam Nawałka: – Chciałem być sprawiedliwy.

Foto: PAP, Leszek Szymański

– Jeśli powtórzy się taka sytuacja, to nie widzę żadnej opcji na współpracę z tymi, którzy ponownie dopuściliby się naruszenia regulaminu. Przekazałem to piłkarzom, którzy brali udział w nocnych spotkaniach i wierzę gorąco, że wydarzenia, które były nagłośnione w mediach, i bardzo zresztą dobrze, że były, okażą się wstrząsem, który wpłynie pozytywnie na nasz zespół – mówił poważnym tonem Adam Nawałka. – Czasem takie przesilenie jest potrzebne.

W piątek 11 listopada reprezentacja rozegra ostatni w tym roku mecz eliminacji mistrzostw świata. Rywalem w Bukareszcie będzie tracąca do nas dwa punkty Rumunia. Otwierającą zgrupowanie konferencję prasową zdominował jednak temat afery alkoholowej ujawnionej po meczu z Armenią przez „Przegląd Sportowy".

Selekcjoner przyznał, że opisywana przez gazetę sytuacja miała miejsce. W „Przeglądzie" z nazwiska wymieniono dwóch uczestników nocnej libacji alkoholowej – Łukasza Teodorczyka oraz Artura Boruca. W kuluarowych plotkach pojawiało się jednak więcej personaliów, także zawodników, którzy należą do najważniejszych w zespole. Nawałka przyznał, że nie chodziło tylko o napastnika Anderlechtu oraz bramkarza Bournemouth.

– Oczywiście nazwisk nie będzie – zapowiedział jednak trener już na wstępie. – Tych piłkarzy było więcej, z każdym rozmawiałem. Powiedziałem, że nadużyli mojego zaufania, i zaznaczyłem, że przy kolejnej wpadce będziemy musieli się pożegnać. Zawodnicy zostali ukarani finansowo. Wysokości grzywny nie zdradzę, rada drużyny podejmie decyzję na jaki cel charytatywny przekaże pieniądze. Winowajcy przyjęli kary z pokorą. Deklarują, że chcą się zrehabilitować. Zarówno za to, co działo się poza boiskiem, jak i za ostatnie mecze – stwierdził trener.

Do tej pory tradycją było, że w trakcie konferencji otwierającej zgrupowanie obok Nawałki siedział dyrektor reprezentacji Tomasz Iwan. Także jego udział w „nocnych spotkaniach" – by użyć terminologii Nawałki – był opisywany przez „PS". Tym razem Iwana zabrakło po prawicy selekcjonera. – To moja decyzja, by Tomek skupił się na sprawach organizacyjnych – mówił Nawałka i sugerował, by jednak nie łączyć tej nieobecności z alkoholową aferą. Pytanie, czy kogokolwiek przekonał.

Reklama
Reklama

Zgrupowanie drugich szans będzie bardzo krótkie. Piłkarze mają się zjechać do Warszawy dziś do godziny 20. Wylot do Bukaresztu w czwartek.

Reprezentacja rok zakończy 14 listopada we Wrocławiu, gdzie zagra towarzysko ze Słowenią. Ten drugi mecz będzie szansą dla zmienników i nowych postaci. Po raz pierwszy na zgrupowanie powołany został defensywny pomocnik Jagiellonii Białystok Jacek Góralski.

– Chciałem podjąć decyzje spokojne, wyważone i przede wszystkim sprawiedliwe – kończył wątek aferalny Nawałka. – Zawodnicy nadużyli mojego zaufania, a także zaufania pozostałych kolegów, którzy bardzo profesjonalnie podchodzą do przygotowań przedmeczowych. Boli tym bardziej, że to pierwszy raz. Nie mieliśmy do tej pory żadnych problemów dyscyplinarnych.

Piłka nożna
Rasistowski skandal w LM: Mecz Benfica – Real Madryt przerwany. Vinícius zszedł z boiska
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Piłka nożna
Barcelona zatrzymana. Yamal spudłował z karnego, gol Lewandowskiego nieuznany
Piłka nożna
Barcelona znokautowana w Madrycie, Hansi Flick jeszcze nigdy tak nie przegrał
Piłka nożna
Real Madryt gasi światło. Czy to już koniec piłkarskiej Superligi?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama