Anglia przegrała z Włochami w rzutach karnych 2:3 w finale Euro 2020. Trzech ostatnich jedenastek dla Anglii nie wykorzystali czarnoskórzy gracze - Marcus Rashford, Jadon Sancho i Bukayo Saka. Po meczu stali się oni obiektem rasistowskich ataków w sieci. Pod adresem Saki internauci pisali, aby "wracał do Nigerii" i określano go mianem "czarnucha".

- Ci, którzy są odpowiedzialni za te bulwersujące ataki, powinni się wstydzić - oświadczył Johnson.

Ataki na piłkarzy potępiła też angielska federacja piłkarska (FA), która domaga się od władz podjęcia kroków, by osoby odpowiedzialne za rasistowskie ataki w sieci poniosły za to odpowiedzialność.

Sekretarz stanu w resorcie zdrowia Wielkiej Brytanii, Edward Argar, w rozmowie ze Sky News stwierdził, że ma nadzieję, iż policja podejmie szybkie działania przeciwko osobom dopuszczającym się rasistowskich ataków na piłkarzy w sieci.

- Tym, co jest bulwersujące i rozczarowujące w tych atakach, jest to, że widzieliśmy, iż piłkarze cierpieli. Nie ma miejsca na coś takiego w sporcie, nie ma miejsca na coś takiego w naszym kraju - dodał.

Argar zapowiedział też, że ustawa, która ma pomóc w walce z rasizmem w internecie będzie procedowana.

Zaznaczył przy tym, że ustawa ta wzmocni jedynie walkę z rasizmem w sieci, którą już teraz prowadzi brytyjska policja.