Katalończycy przystępowali do tego meczu, wiedząc, że stoją przed szansą zrobienia dużego kroku w walce o tytuł. Wszystko dlatego, że kilka godzin wcześniej Real przegrał na wyjeździe z Mallorcą (1:2).
Królewscy wyrównali w samej końcówce po trafieniu Edera Militao, ale już w doliczonym czasie wypuścili punkt z rąk, bo zostawili bez opieki Vedata Muriqiego.
To nie ostatni mecz Barcelony z Atletico w tym sezonie. Kiedy kolejny?
Atletico z wyścigu o mistrzostwo już wypadło, ale nie zamierzało ułatwiać zadania Barcelonie. Jeszcze przed przerwą objęło prowadzenie po golu Giuliano Simeone. Radość w Madrycie szybko jednak przerodziła się w smutek, bo najpierw wyrównał Marcus Rashford, a potem czerwoną kartką ukarany został Nico Gonzalez. Gospodarze stracili więc bramkę do szatni i jeszcze swojego skrzydłowego, który miał pilnować Lamine Yamala.
To był pierwszy z trzech meczów, jakie obie drużyny rozegrają w ciągu dziesięciu dni. Stawką dwóch kolejnych będzie awans do półfinału Ligi Mistrzów. To też miało wpływ na personalne wybory obu trenerów.
Jak Robert Lewandowski został bohaterem Barcelony?
Diego Simeone oszczędzał swoich zawodników, Hansi Flick pozostawił na ławce rezerwowych m.in. Roberta Lewandowskiego. Tłumaczył to faktem, że kapitan reprezentacji Polski rozegrał dwa pełne spotkania w barażach o mundial.
Rolę fałszywego środkowego napastnika miał pełnić Dani Olmo. Po przerwie na murawie pojawił się jednak Ferran Torres, a w 79. minucie także Lewandowski – za Rashforda. Sytuacja wymagała wzmocnienia ataku, bo Katalończycy bili głową w mur.
Polski napastnik miał kilkanaście minut na strzelenie zwycięskiego gola i instynkt znów go nie zawiódł. Po uderzeniu Joao Cancelo bramkarz Atletico odbił piłkę przed siebie, ta trafiła Lewandowskiego w bark i wpadła do siatki.
Piłkarze Barcelony otworzyli sobie autostradę do mistrzostwa Hiszpanii. Osiem kolejek przed końcem sezonu zwiększyli przewagę nad Realem do siedmiu punktów i mogą w spokoju przygotowywać się do kolejnej bitwy z Atletico – tym razem w Champions League. Pierwsze starcie w środę na Camp Nou.