Tańczący kibice AKS Zły

Legia nie jest jedyną warszawską drużyną, która w tym roku bierze udział w europejskich rozgrywkach. AKS Zły gra w turnieju FENIX Trophy i podejmował już w stolicy włoską Brerę FC.

Publikacja: 04.10.2021 16:55

Tańczący kibice AKS Zły

Foto: Fotorzepa, Franciszek Zalewski

Przechodząc obok boisk przy ul. Obrońców Tobruku 11 nie sposób było się domyślić, jak niezwykły mecz zaraz się odbędzie. Zza ogrodzenia dobiegały typowe dla tej okolicy odgłosy kopanej piłki, gwizdka i krzyki dzieci trenujących w jednej ze szkółek piłkarskich. Dopiero po przejściu przez parking Bemowskiego Ośrodka Piłki Nożnej oczom ukazują się banery Złego i stoisko z klubowymi upominkami, gdzie można zakupić m.in. okolicznościową koszulkę FENIX Trophy z pasującym do atmosfery turnieju napisem "Make friends, not millionaires".

Choć do pierwszego gwizdka pozostaje jeszcze ponad 30 minut, na trybunach już zebrała się pokaźna grupa sympatyków praskiego klubu, pomagająca w rozkładaniu flag i organizacji dopingu. Gdy wybija godzina 20:00, a na boisko wybiegają oba zespoły, wyprowadzane przez dzieci z akademii piłkarskiej Złego. Tłum kibiców wita obie drużyny gromkimi brawami, a małą eskortę okrzykami "Złe dzieciaki, złe dzieciaki!".

Czytaj więcej

Ligue 1: Milik wrócił do gry, Olympique Marsylia przegrywa

Tuż po rozpoczęciu spotkania dużą gościnnością wykazują się fani warszawskiej drużyny, skandując nazwiska wszystkich piłkarzy Brery FC. Przez żywiołowy doping przebijają się od czasu do czasu słowa wykrzykiwane przez włoskiego komentatora, który wraz z polskimi dziennikarzami na zmianę relacjonuje widowisko podczas transmisji na żywo. Gdy jeden z piłkarzy mediolańskiego klubu musi kontuzjowany opuścić murawę, kibice w biało-czarnych barwach skandują jego nazwisko w geście wsparcia.

Pierwsze 45 minut upływa pod znakiem fantastycznej atmosfery na trybunach bemowskiego obiektu. Tak dobrej, że do bawiących się kibiców AKS Zły w pewnym momencie dołącza włoski dziennikarz i sprawia, że cała trybuna jest jeszcze bardziej roztańczona. To właśnie te relacje sprawiają, że ten mecz można nazwać wyjątkowym. Mimo że oba kluby na co dzień występują na niskich szczeblach rozgrywkowych, atmosfera i doping są na najwyższym poziomie. Przez cały mecz wybrzmiewają przyśpiewki Złego w rytm znanych piosenek jak "Hey Jude", czy "Bella Ciao".

Kibice na trybunach bemowskiego obiektu

Kibice na trybunach bemowskiego obiektu

Fotorzepa, Franciszek Zalewski

Kończy się druga połowa, Brera prowadzi 2:1. Obserwuję jednego z jej piłkarzy, który właśnie został zmieniony przez trenera i schodzi z boiska. Przechodząc koło "młyna" kibiców Złego zaczyna pod nosem nucić przyśpiewkę klubu z warszawskich Szmulek. Nic dziwnego, skoro okrzyki "AKS Zły!" słyszał non-stop przez ostatnie półtorej godziny.

Czytaj więcej

Przemysław Frankowski błyszczy w Lens. Wszechstronności nauczył się za oceanem

Tuż po ostatnim gwizdku zawodnicy włoskiej ekipy podbiegają do fanów Złego, bijąc brawo i dziękując za doping. Trybuny odpowiadają tym samym. Ludzie ustawiają się pod furtką boiska, aby przybić piątki mediolańskim piłkarzom. Założyciel i prezes Brery, Alessandro Aleotti, będący jednocześnie pomysłodawcą turnieju FENIX Trophy powiedział „Rz”: „Organizacja i atmosfera była absolutnie fantastyczna. Gdy oglądasz mecz piłkarski, zazwyczaj widzisz tylko samą rozgrywkę, a tutaj liczy się coś więcej. Dzisiaj najważniejszą rzeczą była przyjaźń między dwoma klubami, co jest istota projektu FENIX Trophy. Oczywiście na boisku każdy chce wygrać, ale gdy sędzia kończy spotkanie, piłkarze bawią się razem z kibicami i myślę, że to jest właśnie prawdziwe piękno futbolu.”

Piłka nożna
Zmarł mistrz świata z Niemiec. Grał w słynnym "meczu na wodzie" z Polską
Piłka nożna
Juventus Turyn szuka trenera. Massimiliano Allegri może stracić pracę
Piłka nożna
Ewa Pajor jak Robert Lewandowski. Polka będzie drugą najdroższą piłkarką świata
Piłka nożna
Barcelona bliska wyeliminowania PSG z Ligi Mistrzów. Wystarczy w rewanżu nie przegrać
Piłka nożna
Wojciech Szczęsny złamał nos i przeszedł operację. Kiedy wróci do gry?