Reklama

Zagłębie Lubin pokonało Zagłębie Sosnowiec

Onet: Zagłębie Lubin pokonało Zagłębie Sosnowiec 2:1 (0:0) w pierwszym sobotnim spotkaniu drugiej kolejki LOTTO Ekstraklasy. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie spotkania. Dla gospodarzy trafili Filip Starzyński i Jakub Mares, zaś dla gości bramkę zdobył Konrad Wrzesiński. Miedzowi wygrali po raz drugi w sezonie i zostali liderem ligi .
Zagłębie Lubin pokonało Zagłębie Sosnowiec

Foto: AFP

Red

Przed meczem Zagłębie Lubin zajmowało czwarte miejsce w tabeli z dorobkiem trzech punktów. W pierwszej kolejce Miedziowi wygrali 3:1 z Legią Warszawa. Zagłębie Sosnowiec zaczęło sezon od porażki. Beniaminek uległ 1:2 Piastowi Gliwice i zajmował jedenaste miejsce.

Obie drużyny grały ze sobą dotychczas dwa razy w historii. W październiku 2007 roku Zagłębie Lubin wygrało u siebie 2:1, zaś w kwietniu 2008 roku Miedziowi znów okazali się lepsi i wygrali na wyjeździe 3:0.

Na pierwszą dobrą szansę trzeba było czekać do ósmej minuty. Po ogromnym zamieszaniu piłkę w polu karnym otrzymał Alexander Christovao. Nie trafił jednak czysto w piłkę i z pięciu metrów uderzył niecelnie. Gospodarze odpowiedzieli w piętnastej minucie. Łukasz Janoszka zszedł do środka i uderzył z dystansu. Piłka wyszła jednak poza boisko po nodze defensora z Sosnowca.

Mimo kilku kolejnych prób żadna z ekip przez długi czas nie była w stanie skutecznie zagrozić bramce rywali. Dopiero w 43. minucie Bartłomiej Pawłowski uderzył z dystansu, ale Dawid Kudła nie miał problemów ze złapaniem piłki. Ostatecznie do przerwy był bezbramkowy remis.

W drugiej połowie gra wyraźnie się ożywiła, czego efektem było pięć świetnych szans między 52. a 57. minutą. Najpierw Vamara Sanogo zagrał do Zarko Udovicicia. Ten jednak uderzył obok bramki. Po chwili pomylił się Pawłowski, który trafił jedynie w słupek. Niedługo później dwie szanse miał Janoszka, ale najpierw strzelał szczupakiem obok bramki, a potem nie wykorzystał zamieszania w polu karnym rywali. Piątą okazją była szansa Zagłębia. Patryk Tuszyński dograł do Filipa Starzyńskiego, ale ten nieznacznie się pomylił.

Reklama
Reklama

W 59. minucie Tuszyński minął bramkarza, ale zamiast czekać, postanowił poczekać i ostatecznie nic z tego nie wyszło. Chwilę później Piotr Polczak zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym i Miedzowi mieli rzut karny. Do piłki podszedł Filip Starzyński i strzałem tuż przy słupku wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.

Zagłębie Lubin z prowadzenia cieszyło się tylko pięć minut. Bartosz Kopacz podał wzdłuż boiska. Piłkę przejął Konrad Wrzesiński i strzałem od słupka doprowadził do wyrównania. W 74. minucie Tomasz Nowak spróbował szczęścia, ale dobrze interweniował Hładun - podaje Onet.pl

W 77. minucie drużyna z Lubina ponownie wyszła na prowadzenie. Jakub Mares otrzymał prostopadłe podanie, minął wychodzącego bramkarza i oddał strzał. Polczak próbował jeszcze blokować, ale futbolówka i tak wpadła do siatki. Między 80. a 84. minutą Zagłębie miało dwie dobre szanse. Najpierw niemal z zerowego kąta strzelał Damjan Bohar, ale nie trafił w bramkę. Potem z dystansu spróbował Pawłowski, ale na posterunku był bramkarz Zagłębia.

W samej końcówce Bohar minął rywala i znalazł się w sytuacji sam na sam. Trafił jednak wprost w bramkarza rywali. Ostatecznie do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Zagłębie Lubin pokonało Zagłębie Sosnowiec 2:1 i odniosło drugie zwycięstwo w tym sezonie. Tym samym Miedziowi z kompletem punktów są liderem LOTTO Ekstraklasy. Beniaminek z Sosnowca przegrał po raz drugi i jest czternasty.

Zagłębie Lubin - Zagłębie Sosnowiec 2:1 (0:0)

Bramki: Filip Starzyński (61-k), Jakub Mares (77) - Konrad Wrzesiński (66)

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama