Reklama

Liverpool-Manchester City: Klopp wie, jak pokonać Guardiolę

Niedzielny mecz Liverpoolu z Manchesterem City to starcie dwóch trenerskich osobowości: Juergena Kloppa i Pepa Guardioli.

Aktualizacja: 05.10.2018 05:00 Publikacja: 04.10.2018 18:17

Pep Guardiola

Pep Guardiola

Foto: AFP

Nie ma w świecie futbolu drugiej osoby, która mogłaby się pochwalić tak znakomitym bilansem spotkań z drużynami prowadzonymi przez Guardiolę. Klopp wygrał połowę z 14 meczów (pięć porażek, dwa remisy).

Ta rywalizacja zaczęła się jeszcze w 2013 roku. Debiutujący wtedy na stanowisku trenera Bayernu Guardiola musiał przełknąć gorzką pigułkę. Jego zespół przegrał 2:4 z Borussią Dortmund w spotkaniu, którego stawką był Superpuchar Niemiec.

Od zwycięstwa rozpoczął też Klopp rozdział pojedynków z Hiszpanem na ziemi angielskiej. W kończący 2016 rok sylwestrowy wieczór Liverpool pokonał City 1:0 w Premier League. Fajerwerków zabrakło, piłkarze byli już chyba myślami przy zabawie noworocznej. Mecze, które zapiszą się w historii, miały dopiero nadejść.

We wrześniu ubiegłego roku Manchester rozbił rywali 5:0, Sadio Mane już po 37 minutach dostał czerwoną kartkę, a Liverpool w kolejnych spotkaniach zagrał tak, jakby za wszelką cenę chciał udowodnić, że był to jedynie wypadek przy pracy. W styczniu wygrał na Anfield 4:3, strzelając trzy bramki w dziewięć minut i przerywając znakomitą serię przeciwników 22 meczów bez porażki.

- O tym, co się wydarzyło, ludzie będa opowiadać przez następne 20 lat. Wygląda na to, że City nie przegrają już w tym roku żadnego spotkania - cieszył się Klopp.

Reklama
Reklama

Nie spodziewał się wówczas, że kilka miesięcy później los skojarzy obie drużyny w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. I zapewne nie przypuszczał, że jego piłkarze zagwarantują sobie awans już po pierwszym meczu (3:0, drugi też wygrali - 2:1).

I choć Klopp wciąż nie zdobył z Liverpoolem trofeum, zagrał już w dwóch finałach europejskich pucharów (Ligi Europy 2016 oraz Ligi Mistrzów 2018).

Guardiola ostatni finał zaliczył w 2011 roku, jeszcze jako trener Barcelony, a tym, którzy upatrują w City głównego kandydata do zdetronizowania Realu, odpowiada: - Sukcesem będzie dla nas ćwierćfinał. Nie mamy takiej historii jak Liverpool, Milan, Juventus czy zespoły z Hiszpanii. Kiedy mówiłem o tym przed spotkaniem z Olympique Lyon (porażka 1:2 na własnym stadionie - przyp. red.), dziennikarze nie chcieli mnie słuchać.

We wtorek City pokonali 2:1 Hoffenheim i po dwóch kolejkach LM mają trzy punkty. Tak jak Liverpool, który po zwycięstwie 3:2 nad PSG, w środę uległ na wyjeździe Napoli (0:1), tracąc gola w samej końcówce.

W Premier League drużyny prowadzone przez Guardiolę i Kloppa również idą łeb w łeb. Liderem dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu jest City, ale na wygraną na Anfield jedenastka z Manchesteru czeka od 2003 roku. ©?

Transmisja meczu Liverpool - Manchester City w niedzielę o 17.30 w Canal+ Sport 2 i Canal+ 4K

Piłka nożna
Legenda japońskiego futbolu rozegra swój 41 sezon w zawodowej piłce
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Piłka nożna
Mundial na horyzoncie. Piłkarze reprezentacji Polski nie chcą utknąć na ławce rezerwowych
Piłka nożna
Trzech Polaków w Porto? 17-letni talent z Jagiellonii może pobić rekord Ekstraklasy
Piłka nożna
Harry Kane osobowością roku. Rekord Roberta Lewandowskiego zagrożony
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Piłka nożna
Łukasz Tomczyk. Nowy trener Rakowa jak atrakcyjna sąsiadka
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama