Reklama

Poranek będzie trudny

Porto wygrało z Arsenalem 2:1. Fatalny mecz Łukasza Fabiańskiego
Łukasz Fabiański – angielskie portale nie zostawiły na nim suchej nitki. Drugi gol to jednak głównie

Łukasz Fabiański – angielskie portale nie zostawiły na nim suchej nitki. Drugi gol to jednak głównie błąd sędziego

Foto: AFP

To był najlepszy mecz dla Manuela Almunii w tym sezonie – ironicznie napisał komentator „Guardiana”. Almunia nie poleciał do Porto, bo ma wybity palec. Zastąpił go Fabiański.

Horror zaczął się w 11. minucie, Silvestre Varela rozpędził się na prawej stronie boiska i uderzył piłkę w kierunku bramki Arsenalu. Fabiański był nieatakowany, piłka być może nie wpadłaby do bramki, gdyby nie zdecydował się na interwencję. Niestety, spróbował ją złapać, a zrobił to tak nieudolnie, że wpadła do siatki.

Arsenal przyjechał do Porto osłabiony nie tylko brakiem Almunii: w obronie nie było Williama Gallasa, w pomocy Eduardo i Andrieja Arszawina. Środka obrony pilnował 36-letni Sol Campbell, który w Lidze Mistrzów wystąpił pierwszy raz od czterech lat.

Campbell strzelił gola na 1:1 siedem minut po tym, jak Porto objęło prowadzenie. Zrobił to w swoim stylu, głową, z bliska, korzystając z tego, ile waży i ile ma wzrostu. Arsenal wydawał się wychodzić z szoku, który przeżywał przez Fabiańskiego, goście grali odważniej, szybciej.

Na początku drugiej połowy koszmar niestety powrócił. Arsene Wenger narzekał wcześniej na Almunię, powtarzając, że pierwszy bramkarz jego drużyny nie potrafi grać pod presją. Ciśnienia zaraz po przerwie nie wytrzymał jednak także Fabiański. Campbell niepotrzebnie podał mu piłkę, Polak niepotrzebnie ją złapał, reszta jest winą sędziego. Fabiański nie dał sobie wyrwać piłki, podał ją dopiero sędziemu, odwrócił się w stronę bramki, a piłkarze Porto natychmiast wykonali rzut wolny. Gola strzelił Falcao, a Wenger rozpoczął dyskusję z sędzią Martinem Hanssonem – tym samym, który chociaż nie widział ręki Thierry’ego Henry’ego, sędziuje teraz mecze w Lidze Mistrzów i pojedzie na mundial do RPA.

Reklama
Reklama

Arsenal przegrał 1:2, a dzisiejszy poranek może być jednym z najcięższych w całej karierze Fabiańskiego. „Guardian” nazwał go pajacem, „Times” napisał, że zostawił ręce w szatni. Aż strach pomyśleć, co napiszą okrutne angielskie brukowce.

Fabiański był już krytykowany za przegrany 1:3 mecz ze Stoke w Pucharze Anglii. Wtedy Wenger rozpoczął podobno poszukiwania nowego bramkarza. Poza Almunią i Fabiańskim ma jeszcze tylko niedoświadczonych – Vita Mannone i Wojciecha Szczęsnego, który został wypożyczony do końca sezonu do Brentford.

W drugim wczorajszym meczu Bayern pokonał Fiorentinę 2:1. Zwycięski gol padł z wyraźnego spalonego minutę przed końcem. Sędziował Tom Henning Ovrebo, ten, do którego w ubiegłym sezonie Didier Drogba krzyczał o hańbie, gdy skrzywdził Chelsea w meczu z Barceloną.

[ramka]>PORTO – ARSENAL 2: 1 (1: 1). Bramki – dla Porto: S. Varela (11), Falcao (51); dla Arsenalu – S. Campbell (18).

Sędziował Martin Hansson (Szwecja)

>BAYERN MONACHIUM – FIORENTINA 2: 1 (1: 0) Bramki: dla Bayernu – A. Robben (45 z karnego), M. Klose (89); dla Fiorentiny – P. Kroldrup (50). Czerwona kartka: M. Gobbi (73, Fiorentina).

Reklama
Reklama

Sędziował Tom Henning Ovrebo (Norwegia). Rewanże 9 marca.[/ramka]

Piłka nożna
Losowanie Ligi Mistrzów i Ligi Konferencji. Z kim zagrają Barcelona, Lech i Raków?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Piłka nożna
Liga Konferencji. Wygrana "Jagi" we Włoszech, awans Lecha. Kto kolejnym rywalem?
Piłka nożna
Zamieszki i strzelaniny w Meksyku, co z meczami mundialu? Mogą tam zagrać też Polacy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Piłka nożna
Piotr Zieliński żegna się z Ligą Mistrzów, Inter pokonany przez rywala zza koła podbiegunowego
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama