Arsenal i Manchester – najbardziej nieznośna para Europy

Tylko Arsenal i Manchester wygrały w obecnej Lidze Mistrzów wszystkie mecze. Dziś mogą zapewnić sobie awans, a ich trenerzy – znów się pokłócić

Aktualizacja: 08.11.2007 02:11 Publikacja: 07.11.2007 02:56

Cesc Fabregas w pierwszym meczu ze Slavią zdobył dwie z siedmiu bramek dla Arsenału. Dziś w Pradze j

Cesc Fabregas w pierwszym meczu ze Slavią zdobył dwie z siedmiu bramek dla Arsenału. Dziś w Pradze jego drużynie do awansu do wiosennej części LM wystarczy remis

Foto: Reuters

Arsene Wenger i Alex Ferguson cierpieli przez trzy lata, patrząc, jak Jose Mourinho kradnie im miejsca na czołówkach angielskich gazet, ale warto było czekać.

Nastolatki z Arsenalu to dziś najlepsza drużyna Premiership i Ligi Mistrzów, United jest tuż za nimi, a Mourinho na bezrobociu. Największy rywal zniknął, nowych nie widać, bo Rafael Benitez z Liverpoolu to jednak nie to samo.

Wenger i Ferguson znów mogą deptać sobie po odciskach bez ryzyka, że ktoś o tym nie napisze. Jeśli dziś Arsenal przynajmniej zremisuje w Pradze ze Slavią, a Manchester wygra na Old Trafford z Dynamem Kijów, będą mieli dla siebie jeszcze więcej czasu, bo ich drużyny zapewnią już sobie awans do wiosennej części LM.

Bardziej nieznośny jest ostatnio Ferguson, który wyraźnie szuka okazji, by 21. rocznicę pracy na Old Trafford (obchodził ją wczoraj) uczcić jakąś spektakularną kłótnią. Jak zwykle będzie to starcie na odległość, bo gdy dwaj panowie się spotykają, jak przy okazji sobotniego meczu na Emirates Stadium, mają sobie niewiele do powiedzenia i nawet uścisk dłoni bez patrzenia w oczy sprawia im ból.

Trener Manchesteru skrytykował już w ostatnich dniach m.in. ceny biletów na mecze Arsenalu („obscenicznie wysokie”) i pracę stewardów pilnujących porządku na Emirates Stadium. Teraz uderzył w najczulszy punkt: zagraniczną siłę roboczą rywala. „Dla dobra angielskiej piłki dobrze by było zobaczyć w najlepszych klubach więcej wychowanków. Jestem za wprowadzeniem ograniczeń w zatrudnianiu obcokrajowców, proponowanych przez szefa FIFA Seppa Blattera. I wiem, że to Arsenal będzie przeciw nim protestował najgłośniej” – powiedział Ferguson w wywiadzie dla klubowej gazety. Teraz czeka na odpowiedź.

Wenger najwyraźniej chce mu ją dać na boisku, bo na razie milczy. W podstawowej jedenastce Arsenalu w tym sezonie nie ma zwykle żadnego Anglika, ale trener nie musi się z tego tłumaczyć, póki jego drużyna wygrywa tak jak ze Slavią Praga dwa tygodnie temu. Kto chciałby rozbijać drużynę, która strzela siedem bramek, nie tracąc żadnej, a jej najlepsi piłkarze nie skończyli jeszcze dwudziestu lat. Dziś w meczu z tą samą Slavią Arsenalowi wystarczy do awansu jeden punkt. – My też jesteśmy liderem swojej ligi, ale Arsenal jest z innego świata – mówi pomocnik Slavii Vladimir Smicer. – Remis będzie sukcesem – dodaje kapitan Stanislav Vlcek.

Awans Manchesteru już dzisiaj jest równie prawdopodobny jak Arsenalu. Piłkarze Fergusona muszą wygrać u siebie z Dynamem, które dwa tygodnie temu w Kijowie pokonali 4:2. Wówczas wynik drugiego dzisiejszego meczu grupy F, Sporting – Roma, nie będzie miał dla nich żadnego znaczenia. – Tak przestraszonych rywali i tak łatwe zwycięstwa rzadko się spotyka w Lidze Mistrzów – wspomina mecz w Kijowie Owen Hargreaves. Trudno przypuszczać, że w Manchesterze piłkarze Dynama będą bardziej bojowi. Ich trener Oleg Łużny dobrze wie, co to znaczy grać na Old Trafford, bo przyjeżdżał tu z Arsenalem (grał w Londynie od 1999 do 2003 roku), ale on rządzi w drużynie od poniedziałku i dopiero zaczyna układać wszystko po swojemu.

Powinniśmy ograniczyć liczbę piłkarzy z zagranicy, choć wiem, że Arsenal będzie protestował przeciw temu najgłośniej Alex Ferguson trener Manchesteru United

Jozsef Szabo (jest w szpitalu po problemach z sercem) zostawił mu drużynę, która w lidze ukraińskiej jest dopiero na trzecim miejscu, a w LM nie zdobyła jeszcze nawet punktu. Równie źle grają tylko Steaua Bukareszt i VfB Stuttgart. Barcelona dziś jeszcze nie zapewni sobie awansu, ale w meczu z Glasgow Rangers może się do niego przybliżyć na pół kroku. W Glasgow był bezbramkowy remis, po którym piłkarze Barcelony skarżyli się na szkocki antyfutbol. Trener Rangers Walter Smith odpowiedział im krótko: – Styl to sprawa dyskusji, ale punktów w tabeli mamy na razie tyle samo.

Grupa E: • FC Barcelona - Glasgow Rangers (transmisja kanał 59 telewizji n) • Olympique Lyon - VfB Stuttgart (58 n)1. Barcelona 3 7 5-02. Glasgow 3 7 5-13. Lyon 3 3 2-64. Stuttgart 3 0 1-6Grupa F: • Manchester United - Dynamo Kijów (nSport) • Sporting Lizbona - AS Roma (TVP 2)1. Man Utd 3 9 6-2 2. Roma 3 6 4-23. Sporting 3 3 3-44. Dynamo 3 0 3-8Grupa G: • Fenerbahce Stambuł - PSV Eindhoven (57 n) • Inter Mediolan - CSKA Moskwa 1. Inter 3 6 4-22. Fenerbahce 3 5 3-23. PSV 3 4 2-34. CSKA 3 1 4-6Grupa H: • Steaua Bukareszt - FC Sevilla • Slavia Praga - Arsenal Londyn 1. Arsenal 3 9 1-02. FC Sevilla 3 6 6-63. Slavia 3 3 4-124. Steaua 3 0 2-5

Arsene Wenger i Alex Ferguson cierpieli przez trzy lata, patrząc, jak Jose Mourinho kradnie im miejsca na czołówkach angielskich gazet, ale warto było czekać.

Nastolatki z Arsenalu to dziś najlepsza drużyna Premiership i Ligi Mistrzów, United jest tuż za nimi, a Mourinho na bezrobociu. Największy rywal zniknął, nowych nie widać, bo Rafael Benitez z Liverpoolu to jednak nie to samo.

Pozostało jeszcze 91% artykułu
Piłka nożna
Cezary Kulesza nie uwiódł Europy. Przegrał wybory do władz UEFA
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Piłka nożna
Superpuchar Polski. Tak skromnie na PGE Narodowym jeszcze nie było
Piłka nożna
Barcelona - Real w finale Pucharu Króla. Czy zobaczymy aż trzy El Clasico w ciągu miesiąca?
Piłka nożna
Piłka nożna bez kibiców. Jagiellonia Białystok zdobyła Superpuchar Polski
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Piłka nożna
Niespodzianki nie było. O Puchar Polski zagrają Pogoń Szczecin i Legia Warszawa
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?