Reklama

„Sir Alex Ferguson może zająć miejsce między bogami”

Wielka Brytania zachwyca się osiągnięciami zwycięzców i ich trenera, Rosjanie liczą koszty organizacji meczu

Podczas tego wieczoru piłkarze Manchesteru United przypomnieli światu, że nikt lepiej od nich nie tworzy sportowych dramatów. Ostatni raz widzieliśmy Fergusona w takim stanie ekstazy dziewięć lat temu na Camp Nou. Nie ma szans, by poszedł na emeryturę.

Moskwa ma od czwartku nowego wielkiego dyktatora. Nowego oświeconego despotę. Fergie Okropny, Fergie Dzielny, Fergie Wielki. Jakkolwiek go się nazwie, zajął już miejsce w historii futbolu.

Pomimo historycznego zwycięstwa Cristiano Ronaldo nie wiąże swojej przyszłości z MU. Podkreśla, że jest szczęśliwy w Manchesterze, lecz odmawia podpisania czegokolwiek. – Zobaczymy za dwa tygodnie – mówi. Tymczasem hiszpańskie media informują, że Ronaldo jest już jedną nogą w Realu Madryt.

Cristiano Ronaldo wie, że dziś rano mógłby zostać rozerwany na strzępy. Zamiast tego obudził się jako zwycięzca Ligi Mistrzów, a na kawałki rozleciał się sternik Chelsea John Terry.

Sukces Granta pod rosyjskim patronatem pozostawiłby wrażenie, że wygrana w Lidze Mistrzów, zdobycie największej premii w futbolu, nie wymaga czasu i wysiłku.

Reklama
Reklama

I ogólnie, i w szczegółach rosyjska stolica sprostała organizacji tego ogromnego wydarzenia. No i piłkarze nie zawiedli – gra trzymała w napięciu do samego końca.

Piłka nożna
Liga Mistrzów. Rzut karny ratuje Barcelonę, niecodzienny debiut bramkarza Tottenhamu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Piłka nożna
Afera w polskiej piłce. Grali u bukmachera, mieli obstawiać nawet mecze ze swoim udziałem
Piłka nożna
Barcelona wybiera prezesa. Gra o przyszłość Roberta Lewandowskiego
Piłka nożna
Wojna USA i Izraela z Iranem komplikuje organizację mundialu w USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama