Wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator powiedział, że związek na bieżąco płaci wszystkie podatki. - Nie mam żadnych informacji o planowanej blokadzie kont - powiedział.
- Wszelkie informacje o blokadzie naszych kont nie mają potwierdzenia w faktach. Żadne konta nie są zablokowane i nie widzę powodów, by były zablokowane, gdyż wszystkie podatki płacimy na bieżąco - powiedział Kolator.
Kolator wyjaśnił, że kontrola Urzędu Kontroli Skarbowej rozpoczęła się w PZPN w lipcu 2006 roku, a zakończyła wiosną tego roku.
- Prawdopodobnie całe zamieszanie powstałe w sprawie podatków PZPN dotyczy wniosków z tej kontroli. Chodzi o podatek VAT od umowy na sprzedaż praw telewizyjnych. Wiem, że zapadły w tej sprawie decyzje w pierwszej instancji, ale nie wiem, jakie, gdyż kwestiami tymi zajmuje się wynajęta przez związek kancelaria. My jako PZPN postępowaliśmy zgodnie z obowiązującym prawem- zapewnił Kolator.
[srodtytul]PO: załatwimy te sprawę[/srodtytul]
Dzisiejszy "Dziennik" pisał, że kontrola w Związku z polecenia prokuratury jest planowana na początek listopada.
- Związek zbankrutuje i tak załatwimy tę sprawę - mówi gazecie ważny polityk PO. Pretekstem do rozpoczęcia akcji mają być środowe przesłuchania Zdzisława K., sekretarza generalnego PZPN. W środę prokuratura postawiła mu dwa zarzuty natury finansowej. Informatorzy "Dziennika" twierdzą, że teraz śledczy badają, jak Zdzisław K. rozdzielał związkowe pieniądze.
Chodzi o kilkaset tysięcy złotych, które PZPN miał przekazać na zajęte przez komornika konta GKS Katowice za transmisje telewizyjne od Cyfry Plus. Zdzisław K. nie przesłał ich, jak powinien, na konto zadłużonego klubu, ale rozdysponował według własnego uznania między wierzycieli śląskiego klubu.