Dzięki wygranej Tottenham zbliżył się na odległość dwóch punktów do zajmującego drugie miejsce w tabeli Manchesteru City. Do liderów z Liverpoolu "Koguty" tracą osiem "oczek".
Pierwszego gola w meczu zdobyli gospodarze za sprawą Theo Walcotta, który wykorzystał podanie Dominica Calverta-Lewina.
Potem jednak nie popisał się bramkarz Evertonu Jordan Pickford, który próbując przeciąć długie podanie od Harry'ego Kane'a zderzył się z Kurtem Zoumą - i w efekcie Son skierował piłkę do pustej bramki.
W 35 minucie Dele Alli wyprowadził Tottenham na prowadzenie dobijając strzał odbity przez Pickforda.
Tuż przed przerwą Kane zdobył trzeciego gola dla Tottenhamu dobijając do bramki piłkę, po tym jak Kieran Trippier z rzutu wolnego trafił w słupek.
Druga połowa zaczęła się od kolejnego gola dla "Kogutów" po ładnym uderzeniu z dystansu Christiana Eriksena. Wprawdzie Gylfi Sigurdsson zdołał niedługo potem zdobyć drugiego gola dla "The Toffees", ale w 61 minucie Son trafił do siatki strzelając między nogami Pickforda, a strzelaninę w Liverpoolu zakończył Kane wykorzystując dośrodkowanie Sona.