Lech był w losowaniu najwyżej notowaną spośród drużyn nierozstawionych. Zgodnie z podziałem klubów na grupy dokonanym przez UEFA mógł wylosować jednego z pięciu rozstawionych przeciwników: Villarreal, Galatasaray, Fulham, Hapoel Tel-Aviv i właśnie Club Brugge.
Belgowie są na pewno przeciwnikiem słabszym od Villarreal, Fulham czy Galatasaray (na zespół z Turcji Lech bardzo nie chciał trafić).
– Wydaje się, że z tych pięciu drużyn Club Brugge jest najsłabszy, ale na pewno nie słaby – powiedział trener Lecha Jacek Zieliński. – Fakt, że pierwszy mecz zagramy u siebie, nie ma dla mnie znaczenia. Uważam, że szanse obu drużyn są równe i o awansie zadecyduje mecz w Belgii.
Club Brugge to jeden z najlepszych klubów belgijskich, z historią sięgającą końca XIX wieku. 13 razy zdobywał mistrzostwo kraju. W roku 1978 dotarł do finału rozgrywek o Puchar Mistrzów, w którym na stadionie Wembley przegrał z Liverpoolem 0:1.
Dwa lata wcześniej Bruggia wystąpiła w finale Pucharu UEFA, gdzie też uległa w dwumeczu Liverpoolowi. Trenerem Bruggii był wtedy słynny Austriak Ernst Happel, a grali w tym klubie m.in. późniejsi trenerzy reprezentacji Belgii: Georges Leekens i ostatni – Rene van der Eycken.
Zawodnikiem Club Brugge aż przez 14 lat był też Jan Ceulemans, rekordzista pod względem liczby występów w reprezentacji Belgii (97).
Bruggia zajęła w sezonie 2008/2009 trzecie miejsce w Jupiler League. W poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej pokonała FC Lahti (3:2 na swoim stadionie i 1:1 w Lahti). W Bruggii dwa gole strzelił 25-letni pomocnik Jonathan Blondel, jednego 23-letni Nigeryjczyk Joseph Akpala, który trafił do bramki także w Lahti.
Jednak najsłynniejszym piłkarzem Bruggii jest 31-letni napastnik Wesley Sonck, 44-
-krotny reprezentant Belgii zdobywający średnio jedną bramkę na dwa mecze. Grał już m.in. w Ajaksie Amsterdam i Borussii Moenchengladbach. W Bruggii jest od dwóch sezonów.
Bramki broni inny reprezentant kraju Stijn Stijnen, a w kadrze Belgii są także: obrońca Jeroen Simaeys oraz dwaj pomocnicy Koen Daerden i Karel Geraerts.
Pierwszy mecz rozegrany zostanie 20 sierpnia w Polsce, prawdopodobnie we Wronkach, gdzie odbyło się czwartkowe spotkanie z Fredrikstad i gdzie poznaniacy rozgrywać będą mecze ligowe. Na budowany stadion Lecha piłkarze wrócą wiosną.
Trybuny we Wronkach mogą zmieścić zaledwie 6 tysięcy kibiców. W klubie planowano, że jeśli piłkarze awansują do fazy grupowej, będą grać na stadionie w Bydgoszczy albo w Lubinie. Ponieważ przeciwnik jest atrakcyjny, być może mecz odbędzie się jednak w którymś z tych miast.
Rewanż 27 sierpnia na stadionie im. Jana Breydela w Bruggii.