Ostatnie trzy wolne miejsca w grupie mistrzowskiej padły łupem Jagiellonii Białystok, Pogoni Szczecin i Lecha Poznań. Nie udało się Wiśle Kraków, która przegrała wysoko w Lubinie 1:3.
Wisła ma w zasadzie pewne utrzymanie. Piłkarze Macieja Stolarczyka mają 13 punktów przewagi nad strefą spadkową – w rundzie dodatkowej jest siedem meczów do rozegrania (21 oczek do zdobycia). Scenariusz, by Wisła faktycznie i na poważnie stała się zagrożona degradacją jest mało realny.
Natomiast w Krakowie mają jednak czego żałować – różnica w premiach finansowych między zespołem z grupy mistrzowskiej, a nawet najlepszym z grupy spadkowej, może wynieść około miliona złotych. Dodatkowo spotkania w top 8, to jednak mimo wszystko większe zainteresowanie kibiców, prawdopodobnie więcej sprzedanych biletów, większe przychody z dnia meczowego. A Wisła, chociaż oczywiście największy kryzys został zażegany, wciąż się podnosi po tym jak niemal zbankrutowała.
Największy absmak budzi awans Lecha do grupy mistrzowskiej. Zespół z Poznania prześliznął się do grona najlepszych kuchennymi drzwiami – przegrał u siebie z Jagiellonią 0:2 i tylko porażka Wisły z Zagłębiem sprawiła iż zespół Dariusza Żurawia wciąż ma szansę na awans do europejskich pucharów. Trener tymczasowy poprowadził zespół w trzecim kolejnym spotkaniu i zaznał drugiej z rzędu porażki.
W wywiadzie przed kamerami nc+, tuż po zakończeniu spotkania, Żuraw mówił, że jego piłkarze „muszą w tej rundzie dodatkowej dograć sezon do końca”. Jakby nie zdawał sobie sprawy, że Lech ma pięć punktów straty do czwartego miejsca, które może dawać przepustkę do eliminacji pucharów. Jakby nie wiedział, albo nie wierzył, że jest to w zasięgu jego zawodników. Tak czy inaczej przekaz fatalny. Nie ma co się dziwić, że kibice w Poznaniu mają dość.
Kraków będzie bardzo źle się kojarzył Piotrowi Stokowcowi i jego piłkarzom. Jesienią Lechia przegrała z Wisłą 2:5, natomiast w sobotę została rozbita przez Cracovię aż 4:2. Mimo iż to lider z Gdańska jako pierwszy strzelił gola (Flavio Paixao zdobył bramkę numer 15.). Do tej pory zresztą mecze Lechii bardzo często tak właśnie wyglądały. Zespół Stokowca w pierwszym kwadransie obejmował prowadzenie, a później już tylko mądrze się ustawiał, co jakiś czas kontrował, ale przede wszystkim kontrolował mecz. Taki styl – niezbyt porywający i efektowny – stał się wręcz znakiem rozpoznawczym Lechii. Tymczasem w drugiej połowie Cracovia strzeliła cztery gole i zdeklasowała gości. Śmiesznie jednak brzmiały tłumaczenia Stokowca, który powiedział, że szybko zdobyta bramka i kontrola nad spotkaniem uśpiła jego piłkarzy.
W tym samym czasie Legia w drugim kolejnym meczu odrobiła straty i wygrała. Tydzień temu w spotkaniu z Górnikiem kibice musieli czekać do końcówki meczu, tym razem – z Pogonią w Warszawie – wszystko odbyło się szybciej. Już w pierwszej akcji po przerwie wyrównał Carlitos, a cztery minuty później, po pięknym strzale Iuriego Medeirosa, obrońcy tytułu już prowadzili. Lechia nie utrzymała przewagi nad Legią i rundę dodatkową rozpocznie z pozycji lidera tylko dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu. Wiąże się to jednak z daleko idącymi profitami – przede wszystkim to w Gdańsku odbędą się mecze zarówno z drugą w tabeli Legią, jak i trzecim Piastem.
Wygląda na to, że zespół ze stolicy zaczyna łapać wiatr w żagle, i że po stronie zawodników Aleksandara Vukovicia zaczyna być przewaga psychologiczna. Rundę dodatkową mistrz Polski rozpocznie od meczu u siebie z Cracovią.
30. KOLEJKA EKSTRAKLASY
Arka Gdynia – Miedź Legnica 1:1 (M. Janota 56 – z karnego – J. Roman 89)
Cracovia – Lechia Gdańsk 4:2 (A. Cabrera 35 z karnego i 59, F. Piszczek 50, J. Hernández 70 – F. Paixao 17, P. Lipski 87)
Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 0:2 (J. Imaz 45 z karnego i 61)
Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 3:1 (Carlitos 46, I. Medeiros 50, J. Fojut 73 – samobójcza – A. Buksa 11)
Piast Gliwice – Korona Kielce 4:0 (J. Tamm 17 - samobójcza, J. Félix 19, M. Pietrowski 58, P. Tomczyk 90)
Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze 0:1 (J. Jimenez 85)
Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 3:1 (P. Tuszyński 14 i 77, F. Jagiełło 27 – J. Błaszczykowski 52)
Zagłębie Sosnowiec – Wisła Płock 1:3 (O. Nowak 3 – I. Łasicki 8, O. Zawada 36, G. Kuświk 82)
Tabela
1. Lechia Gdańsk 30 60 45-25
2. Legia Warszawa 30 60 48-31
3. Piast Gliwice 30 53 47-31
4. Cracovia 30 48 39-34
5. Zagłębie Lubin 30 47 48-38
6. Jagiellonia Białystok 30 47 45-41
7. Pogoń Szczecin 30 43 44-42
8. Lech Poznań 30 43 41-40
---------------------------------------------------------
9. Wisła Kraków 30 42 55-48
10. Korona Kielce 30 40 35-44
11. Miedź Legnica 30 32 30-52
12. Górnik Zabrze 30 31 36-49
13. Śląsk Wrocław 30 31 35-37
14. Wisła Płock 30 30 40-49
15. Arka Gdynia 30 29 39-44
16. Zagłębie Sosnowiec 30 24 41-63