Cardoner podkreślił, że Barcelona skupia się obecnie na sprzedawaniu piłkarzy i zaprzeczył pogłoskom, jakoby "Duma Katalonii" porozumiała się już z Brazylijczykiem, który odchodząc do PSG latem 2017 roku za 222 mln euro został najdroższym piłkarzem świata.

- Jesteśmy w czasie pożegnań (z piłkarzami), ten czas skończy się 30 dnia tego miesiąca - powiedział.

- Będzie prawdą, kiedy powiemy, że Neymar chce wrócić do Barcelony, ale nie zgadzam się, że Barcelona zajmuje się zakontraktowaniem Neymara - dodał podkreślając, że sprawa ta "nie znajduje się obecnie na stole".

- Wiele okoliczności jego odejścia mi się nie podobało. Pojawiły się pogłoski, że sprowadziliśmy Neymara. Nie sprowadziliśmy nikogo. Nie pozostajemy z nim w kontakcie. On i wielu innych piłkarzy chciałoby grać w Barcelonie - dodał.

- Neymar jest wielkim piłkarzem, ale okoliczności w jakich nas opuścił muszą być ocenione, aby stwierdzić, czy taki powrót byłby możliwy - podkreślił.

W ostatnich dniach z Dumy Katalonii odeszli Marc Cardona, Andre Gomes i Jasper Cillessen.

Pojawiły się pogłoski, że Neymar mógłby trafić do Barcelony na zasadzie transakcji wiązanej - do PSG przeszedłby wówczas Ousmane Dembele.