Legia wygrała z Trabzonsporem

Po wygranej z Trabzonsporem 2:0, odniesionej w mocno surrealistycznej atmosferze, Legia zapewniła sobie zwycięstwo w grupie L Ligi Europejskiej. Dzięki temu mistrz Polski w poniedziałkowym losowaniu 1/16 finału LE będzie rozstawiony.

Aktualizacja: 11.12.2014 23:42 Publikacja: 11.12.2014 22:59

Legia wygrała z Trabzonsporem

Foto: AFP

Mecz rozgrywany był przy pustych trybunach. Słychać było wszystkie okrzyki piłkarzy obu drużyn. Najbardziej aktywny w Legii był oczywiście Dusan Kuciak. Słowacki bramkarz cały czas podpowiadał kolegom z obrony, ale instruował także grającego w ataku Orlando Sa, czy skrzydłowego Michała Kucharczyka, którzy przecież biegali zazwyczaj dobre 40 metrów od niego. W normalnych warunkach, gdy na trybunach siedzą dopingujący kibice, nie słychać tych wszystkich podpowiedzi, pohukiwań i krzyków.

Surrealistycznie wyglądały reakcje piłkarzy po faulach i starciach, gdy ich histeryczne okrzyki odbijały się echem od pustych trybun. Dopiero teraz było widać ile zawodnicy dodają od siebie i jak bardzo w dzisiejszym futbolu ważne stało się też aktorstwo.

Równie surrealistycznie wyglądała grupka VIP-ów, którzy pojawili się na meczu i zasiedli na trybunie honorowej. Obsługiwani przez ubranych w białe koszule i muszki kelnerów, którzy donosili im wino i drinki, po dobrych sytuacjach dla Legii zmieniali się w ultrasów. Po pierwszej bramce dla warszawian kilku uprzywilejowanych gości ze współwłaścicielami Legii na czele – Bogusławem Leśnodorskim i Dariuszem Mioduskim – wzniosła ręce w gorę, na palcach pokazała literę „L" i zaintonowała przyśpiewki kibicowskie. Po czym spokojnie wróciła do sączenia drinków.

W takich warunkach z całą pewnością trudno grało się piłkarzom – a ci rozgrywali naprawdę dobry mecz. Chociaż pierwszy gol dla Legii swoim surrealizmem idealnie wpisał się w atmosferę wieczoru. Legioniści po składnej akcji wpadli w pole karne Turków i rozpoczęli bombardowanie bramki. Próbował Ondrej Duda, próbował Ivica Vrodljak, próbowali inni – za każdym razem trafiali jednak albo w świetnie interweniującego bramkarza Fatiha Oeztuerka, albo w asekurujących go obrońców, ewentualnie w słupek. Wyglądało to jak bilard albo gra we flippery, a piłka odbijała się i krążyła po polu karnym bez ładu i składu. W końcu wpadła pod nogi Orlando Sa, który ni to wślizgiem – ni to strzałem, uderzył futbolówkę, trafił w nogi stojącego w bramce obrońcy, futbolówka odbiła się od Turka, trafiła w plecy bramkarza i wturlała się do bramki. Pięć celnych strzałów w jednej akcji, a i tak skończyło się na samobóju.

Drugi gol zdobyty przez Portugalczyka już nic z kuriozalności i surrealizmu nie miał. Snajper popisał się kapitalnym strzałem zewnętrzną częścią stopy, a wcześniej jednym ruchem ciała całkowicie zgubił Aykuta Demira.

Trener Henning Berg nie mógł wystawić ani Jakuba Rzeźniczaka, który pauzował za kartki, ani Miroslava Radovica, który wciąż nie wrócił do pełni zdrowia. To właśnie wyłącznie z powodu kłopotów z dyspozycją Serba, w pierwszym składzie wyszedł Sa. I po raz kolejny pokazał, że jeśli chodzi o obsadę linii ataku norweski trener Legii naprawdę ma kłopoty bogactwa. Wcześniej w tygodniu „Przegląd Sportowy" donosił, że Portugalczyk rozczarowany tym, iż mimo skuteczności nie gra w pierwszym składzie, powiedział kilka słów z dużo w kierunku Berga. Jak widać jednak o poważniejszym konflikcie mowy być nie może.

W środku obrony miejsce zajął Igor Lewczuk i kandydaturze tej towarzyszyło wiele obaw. Tymczasem były stoper Zawiszy spisał się przynajmniej przywozicie.

Legia w poniedziałek poza rywala w 1/16 finału LE. Dla klubowych finansów jednak ważniejsze będzie, jak UEFA rozpatrzy odwołanie Legii w sprawie nałożonej na klub karze po rasistowskich wybrykach w Lokeren. Prawnicy mistrza Polski walczą, aby mecz w fazie pucharowej mogli jednak obejrzeć kibice. Tak by kolejny pucharowy wieczór przy Łazienkowskiej już nie był surrealistyczny.

Legia Warszawa - Trabzonspor 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Fatih Ozturuk (22-samobójcza), 2:0 Orlando Sa (56).

Żółte kartki: Trabzonspor - Salih Dursun, Aykut Demir, Sefa Yilmaz, Kevin Constant, Mehmet Ekici.

Czerwona kartka: Trabzonspor - Mehmet Ekici (90-za drugą żółtą).

Sędzia: Kenn Hansen (Dania). Mecz bez udziału publiczności.

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Igor Lewczuk, Inaki Astiz, Guilherme - Michał Żyro (34. Jakub Kosecki), Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec, Ondrej Duda (88. Krystian Bielik), Michał Kucharczyk (86. Marek Saganowski) - Orlando Sa.

Trabzonspor: Fatih Ozturuk - Jose Bosingwa, Essaid Belkalem, Aykut Demir, Musa Nizam - Kevin Constant, Mehmet Ekici, Salih Dursun (46. Fatih Atik), Sefa Yilmaz (86. Ishak Dogan), Mustapha Yatabare - Oscar Cardozo.

grupa L
Metalist Charków - KSC Lokeren 0:1 (0:1) Legia Warszawa - Trabzonspor 2:0 (1:0)

1. Legia Warszawa 6 5 0 1 7-2 15 - awans 2. Trabzonspor 6 3 1 2 8-6 10 - awans 3. KSC Lokeren 6 3 1 2 4-4 10 4. Metalist Charków 6 0 0 6 3-10 0

Wyniki pozostałych meczów 6. kolejki i tabele grup piłkarskiej Ligi Europejskiej:

grupa A
Borussia Moenchengladbach - FC Zurich 3:0 (1:0) Apollon Limassol - FC Villarreal 0:2 (0:2)

M Z R P bramki pkt 1. Borussia Moenchengladbach 6 3 3 0 14-4 12 - awans 2. FC Villarreal 6 3 2 1 15-7 11 - awans 3. FC Zurich 6 2 1 3 10-14 7 4. Apollon Limassol 6 1 0 5 4-18 3

grupa B
FC Brugge - HJK Helsinki 2:1 (1:0) FC Kopenhaga - FC Torino 1:5 (1:2)

1. FC Brugge 6 3 3 0 10-2 12 - awans 2. FC Torino 6 3 2 1 9-3 11 - awans 3. HJK Helsinki 6 2 0 4 5-11 6 4. FC Kopenhaga 6 1 1 4 5-13 4

grupa C
Partizan Belgrad - Asteras Tripolis 0:0 Besiktas Stambuł - Tottenham Hotspur 1:0 (0:0)

1. Besiktas Stambuł 6 3 3 0 11-5 12 - awans 2. Tottenham Hotspur 6 3 2 1 9-4 11 - awans 3. Asteras Tripolis 6 1 3 2 7-10 6 4. Partizan Belgrad 6 0 2 4 1-9 2

grupa D
FC Salzburg - Astra Giurgiu 5:1 (2:0) Dinamo Zagrzeb - Celtic Glasgow 4:3 (2:2)

1. FC Salzburg 6 5 1 0 21-8 16 - awans 2. Celtic Glasgow 6 2 2 2 10-11 8 - awans 3. Dinamo Zagrzeb 6 2 0 4 12-15 6 4. Astra Giurgiu 6 1 1 4 6-15 4

grupa E
PSV Eindhoven - Dynamo Moskwa 0:1 (0:0) Panathinaikos Ateny - GD Estoril Praia 1:1 (0:0)

1. Dynamo Moskwa 6 6 0 0 9-3 18 - awans 2. PSV Eindhoven 6 2 2 2 8-8 8 - awans 3. GD Estoril Praia 6 1 2 3 7-8 5 4. Panathinaikos Ateny 6 0 2 4 6-11 2

grupa F
Dnipro Dniepropietrowsk - AS St. Etienne 1:0 (0:0) FK Karabach Agdam - Inter Mediolan 0:0

1. Inter Mediolan 6 3 3 0 6-2 12 - awans 2. Dnipro Dniepropietrowsk 6 2 1 3 4-5 7 - awans 3. FK Karabach Agdam 6 1 3 2 3-5 6 4. AS St. Etienne 6 0 5 1 2-3 5

grupa G
Standard Liege - Feyenoord Rotterdam 0:3 (0:1) FC Sevilla - HNK Rijeka 1:0 (1:0)

1. Feyenoord Rotterdam 6 4 0 2 10-6 12 - awans 2. FC Sevilla 6 3 2 1 8-5 11 - awans 3. HNK Rijeka 6 2 1 3 7-8 7 4. Standard Liege 6 1 1 4 4-10 4

grupa H
OSC Lille - VfL Wolfsburg 0:3 90:1) FC Everton - FK Krasnodar 0:1 (0:1)

1. FC Everton 6 3 2 1 10-3 11 - awans 2. VfL Wolfsburg 6 3 1 2 14-10 10 - awans 3. FK Krasnodar 6 1 3 2 7-12 6 3. OSC Lille 6 0 4 2 3-9 4

grupa I

Young Boys Berno - Sparta Praga 2:0 (0:0) FC Napoli - Slovan Bratysława 3:0 (2:0)

1. SSC Napoli 6 4 1 1 11-3 13 - awans 2. Young Boys Berno 6 4 0 2 13-7 12 - awans 3. Sparta Praga 6 3 1 2 11-6 10 4. Slovan Bratysława 6 0 0 6 1-20 0

grupa J
Steaua Bukareszt - Dynamo Kijów 0:2 (0:0) Rio Ave Vila de Conde - Aalborg BK 2:0 (0:0)

1. Dynamo Kijów 6 5 0 1 12-4 15 - awans 2. Aalborg BK 6 3 0 3 5-10 9 - awans 3. Steaua Bukareszt 6 2 1 3 11-9 7 4. Rio Ave Vila de Conde 6 1 1 4 5-10 4

grupa K
PAOK Saloniki - EA Guingamp 1:2 (1:1) AC Fiorentina - Dynamo Mińsk 1:2 (0:1)

1. AC Fiorentina 6 4 1 1 11-4 13 - awans 2. EA Guingamp 6 3 1 2 7-6 10 - awans 3. PAOK Saloniki 6 2 1 3 10-7 7 4. Dynamo Mińsk 6 1 1 4 3-14 4

Piłka nożna
Zmiana trenera nie pomogła. Legia remisuje z Rakowem w Częstochowie
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Piłka nożna
Kim jest Ruben Amorim, który może zastąpić w Liverpoolu Juergena Kloppa
futsal
Polacy dalej od mistrzostw świata. Przegrali barażowe starcie z Chorwacją
Piłka nożna
Liga Konferencji Europy: Asysta Sebastiana Szymańskiego
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Piłka nożna
Liga Mistrzów. Dlaczego Robert Lewandowski był bohaterem meczu PSG-Barcelona