Reklama

Czy Robert Lewandowski znów strzeli

Bayern jedzie do Leverkusen, a Borussia do Berlina. Anglia zaprasza na mecz lidera Leicester z wiceliderem Manchesterem City oraz klasyk Chelsea – Manchester United.
Czy Robert Lewandowski znów strzeli

Foto: AFP

Gdyby jeszcze rok temu ktoś powiedział, że spotkanie Manchesteru City z Leicester to przebój weekendu, kiedy w tej samej kolejce Chelsea mierzy się z Manchesterem United, zostałby wyśmiany. Ale dziś do śmiechu w Anglii nikomu nie jest. Leicester, które w ubiegłym sezonie cudem obroniło się przed spadkiem, patrzy teraz na wszystkich z góry tabeli. Jeśli w sobotnie popołudnie pokona na wyjeździe bogaczy z Etihad, powiększy przewagę nad najgroźniejszym rywalem do sześciu punktów.

Kiedy ostatni raz ze sobą grali (w przerwie świąteczno-noworocznej), padł bezbramkowy remis. Takim samym wynikiem zakończył się wtedy mecz United z Chelsea. David de Gea swoimi interwencjami uratował posadę Louisowi van Gaalowi, ale sytuacja obu drużyn od tego czasu niewiele się zmieniła. Czerwone Diabły wciąż walczą o miejsce w Lidze Mistrzów, The Blues starają się wydostać z dołka.

– Strzelanie bramek to moja praca – powtarza Robert Lewandowski. W tym roku wykonuje ją bardzo sumiennie. Dwa mecze Bundesligi i wszystkie cztery gole dla Bayernu. Rywale – Hamburger SV i Hoffenheim – nie byli jednak z najwyższej półki. Pierwszy poważniejszy sprawdzian dopiero w sobotę w Leverkusen, z bijącym się o Ligę Mistrzów Bayerem. Kilka godzin wcześniej rewelacyjna Hertha (trzecia pozycja) spotka się z wiceliderem Borussią. To będzie sentymentalna podróż dla Łukasza Piszczka, który do Berlina trafił jeszcze jako nastolatek i od razu został wypożyczony do Zagłębia Lubin. Wrócił trzy lata później, trener Lucien Favre zrobił z niego obrońcę, a gdy Hertha w 2010 roku spadła z Bundesligi, Piszczek przeszedł do Dortmundu, tworząc z Lewandowskim i Jakubem Błaszczykowskim kręgosłup zespołu.

Dziś Błaszczykowski próbuje odzyskać formę po kontuzji  W środę wrócił do wyjściowej jedenastki Fiorentiny i w meczu z Carpi (2:1) zaliczył asystę przy zwycięskiej bramce. W sobotę Fiorentina jedzie do Bolonii, dzień później Hellas, w którym dobre recenzje zbiera Paweł Wszołek, podejmie Inter. Dwa podania polskiego pomocnika przyczyniły się kilka dni temu do pierwszej wygranej drużyny z Werony (2:1 z Atalantą).

Kamil Grosicki chyba znów usiądzie na ławce, kiedy Rennes zmierzy się w niedzielne popołudnie z Lille. Wieczorem Marsylia zagra z Paris Saint-Germain, ale kto wie, czy więcej emocji nie przyniesie sobotnie spotkanie Monaco z Nice, kandydatów do wicemistrzostwa Francji. PSG jest w tym sezonie poza zasięgiem konkurencji (aż 24 pkt przewagi nad Monaco), pobiło rekord meczów bez porażki (33 z rzędu) i w Marsylii nie powinno mieć kłopotów z przedłużeniem tej serii.

Reklama
Reklama

PIŁKARSKI WEEKEND W TV – NAJCIEKAWSZE TRANSMISJE Sobota

Manchester City – Leicester (13.45, Canal+ Sport)

Monaco – Nice (14.00, Eleven)

Hertha Berlin – Borussia Dortmund (15.30, Eurosport 2)

Liverpool – Sunderland (16.00, Canal+ Sport)

Bologna – Fiorentina (18.00, Eleven)

Reklama
Reklama

Bayer Leverkusen – Bayern Monachium (18.30, Eurosport 2)

Niedziela

Levante – Barcelona (12.00, Eleven)

Hellas Werona – Inter Mediolan (12.30, Eleven Sports)

Lille – Rennes (14.00, Eleven)

Bournemouth – Arsenal (14.30, Canal+ Sport)

Reklama
Reklama

Chelsea – Manchester United (17.00, Canal+)

Celta Vigo – Sevilla (18.15, Eleven)

Granada – Real Madryt (20.30, Eleven)

Olympique Marsylia – Paris Saint-Germain (21.00, Eleven Sports)

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama