Polskie szpadzistki do półfinału awansowały po dramatycznym ćwierćfinale, gdzie do ostatniego pojedynku prowadziły Amerykanki. Stratę odrobiła Martyna Swatowa-Wenglarczyk, która pokonała Katherine Holmes.

Po obiecującym początku w półfinale, polskie szpadzistki prowadziły 5:3. Później Francuzki doprowadziły do wyrównania przy stanie 10:10 i stopniowo zwiększały przewagę.

Nadzieję polskich kibiców odżyły podczas siódmego pojedynku, gdy na tablicy był wynik 28:26 dla Francji. W końcówce Polki próbowały doprowadzić do wyrównania, ale rywalki dobrze kontrowały ataki naszych zawodniczek i ostatecznie wygrały 45:39.

W meczu o brąz Polki zmierzą się z reprezentacją Chin. 

- To jest światowy top. To półfinał. To są bardzo utytułowane zawodniczki. Toczyłyśmy równy mecz. Te ostatnie sekundy, ta gonitwa, to była walka o cud. Możemy być dumne ze swojej postawy sportowej i to zamierzamy utrzymać - mówiły Polki po porażce.

Polskie zawodniczki powiedziały, że podczas pojedynku nie słyszały dopingu francuskich kibiców. 

- W meczu z Chinkami damy z siebie wszystko. Damy swoją najlepszą szermierkę i wynik zadecyduje - zapowiedziały.