Korespondencja z Monachium
Ten chód na 20 kilometrów - chaotyczny, rwany - kosztował więcej niż rywalizacja w Eugene?
Mój dzień był w Eugene. Tam czułam, że płynę. Miałam wszystko pod kontrolą. Tutaj od początku wiedziałam, że będzie trudno, bo choć pod kątem wydolności przygotowałam się dobrze, to nie szło mi się zbyt dobrze, nie czułam się komfortowo. Wolałam się schować, po pierwszym kilometrze nie chciałam już prowadzić. Później zadziałała adrenalina, w końcówce każda poszła swoje.
Czytaj więcej
Katarzyna Zdziebło chyba pokochała srebro, bo po podwójnym wicemistrzostwie świata z Eugene teraz...
Okoliczności tego medalu czynią go cenniejszym?