Korespondencja z Paryża
Koszykówka trzy na trzy, która zadebiutowała w programie olimpijskim trzy lata temu, była być może największym odkryciem igrzysk w Tokio. Pisaliśmy wówczas o dyscyplinie skrojonej pod nowego widza, gdzie każdy mecz to emocjonalna bomba, a jego najważniejsze momenty można streścić w przykuwającym do ekranu smartfonu krótkim nagraniu na TikToku bądź Instagramie.
Polacy poznali nową dyscyplinę wyjątkowo dobrze, bo z nadziejami na tamte igrzyska lecieli Michael Hicks, Paweł Pawłowski, Szymon Rduch i Przemysław Zamojski. Walczyli w większości meczów o sukces do ostatniej akcji, ale zajęli siódme miejsce, kończąc zawody na fazie grupowej.