Do czwartego zwycięstwa w rywalizacji z drużyną z Dallas poprowadził Jayson Tatum, który zdobył 31 punktów i dołożył do tego 11 asyst i 8 zbiórek.
Boston Celtics — Dallas Maverics. Piąty mecz wyłonił mistrza NBA
W tegorocznych finałach NBA koszykarze z Bostonu przegrali tylko trzy mecze, a na mistrzostwo czekali od 2008 roku, gdy pokonali w finałach Los Angeles Lakers. Obie drużyny do tej pory miały po 17 mistrzowskich tytułów.
MVP finałów został Jaylen Brown, który w piątym meczu zdobył 21 punktów, miał też 8 zbiórek i sześć asyst. W spotkaniach finałowych miał średnio 20,8 punktów, 5,4 zbiórek i pięć asyst. - Nie potrafię nawet wyrazić tego słowami. To był wysiłek całego zespołu — mówił Brown po otrzymaniu statuetki.
- Zrobiliśmy to razem. Mam nadzieję, że kiedy fani oglądają naszą grę, widzą radość, z jaką gramy, że uwielbiamy grać razem i razem to zrobiliśmy. Czuję, że to jest najważniejsze — mówił po meczu Jrue Holiday.
W drużynie Maverics wyróżnił się gwiazdor zespołu Słoweniec Luka Doncic. - Jestem dumny z każdego zawodnika, który wszedł na parkiet, wszystkich trenerów, wszystkich ludzi, którzy za nami stoją. Oczywiście nie wygraliśmy, ale mieliśmy niesamowity sezon i jestem dumny z każdego z nich — chwalił swój zespół.
Fani Celtics skupieni byli na drugim liderze zespołu z Dallas — Kyrie Irvingu, któremu do tej pory nie wybaczyli odejścia z drużyny w 2019 roku.
Irving po meczu doszukiwał się pozytywów w swoim zespole. - Widzę dla nas szansę, aby naprawdę zbudować naszą przyszłość w pozytywny sposób, by czymś normalnym było to, że walczymy o mistrzostwo - powiedział.