Polacy zagrali bez niepowołanych na turniej w „bańce” w Walencji Adama Waczyńskiego i AJ Slaughtera, a dodatkowo musiała radzić sobie bez Mateusza Ponitki. Mimo to zanotowała okazałe zwycięstwo. Już na wstępie było 10:0, a rywale pierwsze punkty zdobyli dopiero w 7. minucie. Pierwszą kwartę zespół Mike'a Taylora wygrał aż 24:7, a pierwszą połowę 45:24.
Po przerwie mecz stał się ofensywny i dużo bardziej wyrównany - relacjonuje Onet. Polski zespół znacznie gorzej wracał już do obrony a Rumunia zyskała pewność w ataku. Przewaga była jednak wciąż wysoka i bezpieczna - po trzeciej kwarcie było 71:47. Również ostatnią kwartę Polacy wygrali, tym razem sześcioma punktami, na koniec osiągając więc aż 30-punktową przewagę nad rywalami.