Kariera Janikowskiego trwała niemal dwie dekady. Polak tłumaczy, że jego ciało nie wytrzymuje już fizycznych obciążeń, związanych z grą. - To był dobry bieg - ocenił w rozmowie z Adamem Schefterem z ESPN. - Nadal myślę o Super Bowl. Ciągle boli - dodał 41-latek.
Super Bowl, do którego się odnosił, to XXXVII finał ligi NFL, w którym Oakland Raiders Janikowskiego przegrali 21-48 z Tampa Bay Buccaneers w styczniu 2003 roku. Później Raiders już tylko raz wystąpili w play-offach.
W swojej 19-letniej karierze Janikowski wykonał 436 celnych kopnięć na bramkę (ex aequo 9. najlepszy dorobek w NFL) w 542 próbach (10. wynik). Również zdobytych przez niego w trakcie kariery 1913 punktów to 10. wynik w historii. 1799 punktów dla Raiders to klubowy rekord.
Po 18 sezonach spędzonych w Oakland (w ostatnim z nich nie grał z powodu kontuzji), Janikowski przeniósł się do Seattle Seahawks. Wraz z końcem kontraktu (13 marca 2019 r.) stał się wolnym zawodnikiem.
Janikowski trafił na nagłówki prasy sportowej w USA jeszcze zanim podpisał swój pierwszy kontrakt. Raiders wygrali go z numerem 17. w drafcie w 2000 roku i był to pierwszy przypadek od 1978 roku wybrania placekickera w pierwszej rundzie draftu. Wcześniej zresztą spotkało to tylko dwóch zawodników na tej pozycji. Polak mimo upływu lat nie przestawał cieszyć się zainteresowaniem. Według ESPN z graczy, wybranych w drafcie w 2000 roku, aktywny jest już tylko rozgrywający Patriots Tom Brady.
Wielokrotnie w czasie swojej kariery Janikowski podpisywał kontrakty, które uczyniły go najlepiej opłacanym kopaczem w historii NFL. Według serwisu spotrac.com przez 19 sezonów zarobił 53 285 137 dolarów.
Kolejnym rekordem Janikowskiego jest najwięcej celnych kopów na bramkę z co najmniej 50 jardów (58). Jego trafienie z 63 jardów w 2011 roku było wyrównaniem rekordu NFL - 2 lata później o jard poprawił go Matt Prater z Denver Broncos.
Z koszykarską ligą NBA, po rozwiązaniu kontraktu przez Los Angeles Clippers, pożegnał się wcześniej Marcin Gortat. - Nie powiem czy to definitywny koniec. Poczekam do 1 lipca, kiedy otworzy się okno transferowe. Wtedy będziemy wiedzieli, które kluby będą potrzebowały wysokich zawodników. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że to były moje ostatnie występy na parkietach NBA - mówił w marcu "Polish Hammer".