Minęły cztery tygodnie od styczniowych kwalifikacji na Wielkiej Krokwi, można było zapomnieć, że wygrał wówczas rekordzista skoczni im. Stanisława Marusarza Yukiya Sato, przed Markusem Eisenbichlerem i Andrzejem Stękałą, a lider PŚ Halvor Egner Granerud ledwie awansował do konkursu głównego – był 23.
Dużych podobieństw do tamtych zawodów nie zauważono, nie tylko dlatego, że widać było podczas skoków resztki błękitu nieba i mróz sięgał -15 stopni. W tym chłodzie najlepiej skakało się Norwegom – Johansson wziął 3000 euro nagrody i wyprzedził wyraźnie pogodzonego z Zakopanem i Wielką Krokwią Graneruda, trzecie miejsce zajął Austriak Stefan Kraft. Miłośnicy tradycji z radością przyjęli czwarte miejsce Simona Ammanna, tak wysoko w kwalifikacjach nie był od dawna.