W listopadzie wspinał się na Mortirolo we włoskich Alpach. 11 kilometrów i 850 metrów przy średnim nachyleniu 10,8 procent pokonał w czasie 43.45. To rezultat o minutę i siedem sekund lepszy od tego, który pięć lat wcześniej uzyskał Vincenzo Nibali.
Tyle, że Nibali to zwycięzca trzech wielkich tourów. W Giro d’Italia był najlepszy dwukrotnie – w 2013 i 2016 roku, w Tour de France w 2014 roku, we Vuelcie a Espana w 2010 roku. Nikomu nieznany Burke ścigał się przed laty w trzecioligowej drużynie Leopard, a jego największym sukcesem było etapowe zwycięstwo w prowincjonalnym wyścigu Tour de Beauce w Kanadzie.
Kim jest Jack Burke, kolarz który bije rekordy na alpejskich przełęczach?
W 2022 roku Kanadyjczyk został potrącony przez samochód podczas treningu. Liczne złamania nie pozwoliły mu kontynuować zawodowej kariery. Wcześniej miał też wpadkę dopingową, która zatrzymała pewnie jego drogę do elity. Kontrola po zwycięstwie w czasówce po Tour de Abitibi w 2013 roku wykazała, że stosował hydrochlorotiazyd. Udowodnił jednak swoją niewinność. Niedozwoloną substancję miał spożyć po wypiciu wody z lokalnej fontanny.
Czytaj więcej
Sezon zdominowali Tadej Pogacar, Primoż Roglić, Mathieu van der Poel i Remco Evenepoel, ale to ten pierwszy zdecydowanie przebił dokonania pozostał...
Niedawno opublikował książkę pod wielce wymownym tytułem: „Jak stać się zawodowym kolarzem?”. Nagrywa podcasty o tematyce kolarskiej. Jego gośćmi byli znani zawodnicy, m.in. Alexander Kristoff i Sepp Kuss.
Jest także świetnym narciarzem. W planach miał przygotowanie się do igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo w 2026 roku w nowej konkurencji - narciarstwie wysokogórskim. Ale bardziej czuje się jednak kolarzem.
Czy amator może mieć wyniki jak zawodowcy?
Pokonując kolejne przełęcze chce udowodnić wszystkim, że nie jest gorszym zawodnikiem niż kolarze z World Tour. Wynikami dzieli się na ogólnodostępnej aplikacji Strava. Dzięki temu świat wie, że rzeczywiście wspina się w tempie najlepszych. Na l’Alpe d’Huez pojechał o siedem sekund szybciej niż Sepp Kuss podczas Tour de France w 2022 roku.
Wkrótce ma podać czas jaki uzyskał podczas podjazdu pod inną legendarną przełęcz, Stelvio. Przymierza się też do poprawienia rekordu na przełęczy Madone. Tam najlepszy wynik należy do tegorocznego zwycięzcy Tour de France i Giro Tadeja Pogacara.
Eksperci kwestionują wartość wyników Kanadyjczyka. Konsultant magazynu „L’Equipe” Pierre Roland tłumaczy, że Burke nie zamieścił pełnego filmu z trasy, nie udostępnił żadnych innych wiarygodnych danych poza zapisem ze Stravy. Sugeruje, że w przypadku dobrze wytrenowanego kolarza, wystarczą dwa samochody jadące przed nim, aby zyskać wyższą prędkość. – Osiągi są ważne, ale należy sprawdzić, co robił podczas wspinaczki – wyjaśnia Rolland.
Czy Jack Burke pojedzie w World Tour?
Burke nie daje za wygraną. Na swoich profilach pisze, że zasłużył na występy w World Tour. „Byłem już dobry przedtem, ale nie miałem szans tego udowodnić” – przekazuje.
Jego były menedżer Mike Creed nie przeczy, że kiedyś był to silny, dobrze zapowiadający się zawodnik. Ale dziś kolarstwo tak się rozwinęło, że trudno się spodziewać, aby zaangażowała go jakakolwiek poważna drużyna. Ma też już swoje lata. Zarzuca mu „brak pokory” i „naiwność”.
Inni twierdzą, że Kanadyjczyk doskonale wykorzystuje media społecznościowe i popularną aplikację dla własnej autoreklamy i robi to świetnie. Jak zawodowiec, tyle że działający w public relations, a nie jeżdżący w World Tour.