Sytuacja w grupie F na mistrzostwach świata w Uzbekistanie była przed ostatnią rundą spotkań klarowna. Awans miały już w kieszeni Iran i Francja, które w bezpośrednim meczu miały walczyć o wygraną w grupie. Tyle, że walczyć nie chciały.
Wiadomo było, że zwycięzca grupy F trafi w 1/8 finału na Maroko, najsilniejszą drużynę z Afryki, jedyną z tego kontynentu, która weszła do fazy pucharowej. Z kolei w ewentualnym ćwierćfinale wygrany z tej pary zagra najpewniej z rozpędzoną Brazylią, która zdobyła dotąd aż 27 bramek, a na pierwszym szczeblu pucharowej drabinki nie powinna mieć problemów z Kostaryką.