Do walki między Wawrzykiem a Wilderem miało dojść 25 lutego. Stawką było mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Walczyć mieli w Birmingham w stanie Alabama.
O wykryciu w organizmie Polaka zakazanej substancji - stanazololu, poinformował dziennikarz ESPN.com.
Próbki moczu Wawrzyka, w których znaleziono zakazaną substancję, zostały pobrane w Warszawie 15 i 16 stycznia. Wyniki obydwu testów były pozytywne.
Zgodnie z zasadami Światowej Agencji Antydopingowej (Voluntary Anti-Doping Association - VADA), zawodnik, u którego wykryto doping ma prawo powtórzenia badań, ale niezwykle rzadko się zdarza, aby inne były wyniki próbek A i B.
Promotor Wildera, Lou DiBella, zapowiedział, że walka odbędzie się zgodnie z planem, trwają już poszukiwania innego rywala dla amerykańskiego boksera. DiBella stwierdził, że nie jest zadowolony z sytuacji, ale lepiej, że stało się to na miesiąc przed walką, niż gdyby wiadomość o dopingu miała dotrzeć do zainteresowanych kilka dni przed jej wyznaczonym terminem.