Reklama

Tomasz Adamek vs. Solomon Haumono: Dwóch do tańca

W sobotę w Ergo Arenie pojedynek Tomasz Adamek – Solomon Haumono. Po nim będziemy wiedzieli, na co jeszcze stać czterdziestoletniego Polaka.
Solomon Haumono – był czas, kiedy narkotyki towarzyszyły mu każdego dnia.

Solomon Haumono – był czas, kiedy narkotyki towarzyszyły mu każdego dnia.

Foto: Getty Images, Chris Hyde

Janusz Pindera z Gdańska

Na pytanie, co sądzi o polskim pięściarzu, Australijczyk podczas konferencji prasowej w Gdańsku odpowiedział: – Mam świadomość, że Adamek zdobywał mistrzowskie pasy w dwóch kategoriach wagowych, a w ciężkiej walczył o tytuł WBC z Witalijem Kliczką. I jestem bardzo wdzięczny, że dostałem taką szansę. Znam dobrze Paula Briggsa, który dekadę temu przegrał z Adamkiem dwie walki o mistrzowski tytuł w wadze półciężkiej. Paul, wspominając je, wyrażał się o Polaku z wielkim uznaniem – mówił spokojny, wyciszony Haumono. Bez cienia agresji w głosie, bez modnych w tym środowisku zaczepek. Bardzo podobny do Adamka, który też nie szuka zwady poza ringiem.

– To będzie wojna, bo Solomon jest silnym mężczyzną, który nie przewróci się po pierwszym mocniejszym ciosie. Zawsze mówiłem, że do tańca trzeba dwojga, a w tym przypadku zdaje się, że nie będzie z tym problemów. Jeśli będę tak szybki, jak oczekuję, to sobie poradzę, ale lepiej nie mówić zbyt dużo, bo to jest boks – stwierdził Adamek.

Polak będzie faworytem, ale Australijczyka nie można lekceważyć. Twardy charakter pokazywał wielokrotnie, miał trzy miesiące na przygotowania i wygląda, że jest w dobrej formie.

Kim jest Solomon Haumono? Jego rodzina pochodzi z wysp Tonga, on urodził się w Auckland w Nowej Zelandii, a mieszka w Australii i reprezentuje ten kraj. Ma 41 lat (jest rok starszy od Adamka) i solidny bilans stoczonych pojedynków: 24-3-2, 21 KO.

Reklama
Reklama

W lipcu ubiegłego roku walczył z Josephem Parkerem, który dziś jest już mistrzem świata organizacji WBO. Parker był lepszy, a jego podbródkowe skuteczniejsze. Adamek powinien o tym pamiętać, choć jego nowy trener Gus Curren z pewnością ma własny plan. Amerykanin wie, że Haumono bije mocno, szczególnie prawą ręką, więc Adamek musi na te bomby uważać. – Cały czas powtarzam Tomkowi: nie możesz nawet na chwilę stracić koncentracji, bo może się to skończyć jak w starciu z Erikiem Moliną rok temu (tę walkę Adamek przegrał na sekundę przed końcem dziesiątej rundy- przyp. red.) – mówi „Rzeczpospolitej" Curren.

Dla amerykańskiego szkoleniowca to też będzie ważny test. Jest zachwycony warunkami, w jakich pracował w Łomnicy, a wie, co mówi, bo sam ma ceniony ośrodek w Vero Beach na Florydzie. To tam do drugiej walki z Riddickiem Bowe przygotowywał się Andrzej Gołota.Curren jest przekonany, że dzięki przewadze szybkości Adamek będzie poza zasięgiem rywala.

Haumono jest o kilkanaście kilogramów cięższy od Adamka, mierzy tak jak on 188 cm, ale ma mniejszy zasięg ramion. Przez wiele lat był zawodnikiem rugby. Reprezentował nie tylko Australię, ale i Tonga. Jego ojciec Maile'a Haumono walczył w wadze ciężkiej.

W latach 2000–2002 Solomon stoczył osiem zawodowych walk i dość szybko został mistrzem Nowej Południowej Walii w najcięższej kategorii, ale tęsknota za rugby była jeszcze zbyt silna. W 2003 roku wrócił na boisko, najpierw grając w Australii, a później w London Broncos. W marcu 2007 roku znów wszedł między liny i znokautował Fatu Tuimanono w pierwszym starciu. Pięć lat wcześniej, gdy rzucał boks dla rugby, z tym samym Tuimanono rozprawił się w drugim starciu, też w Sydney.

Gdy rozmawiamy w Novotelu w Jelitkowie, gdzie poza Adamkiem i jego sztabem mieszkają wszyscy uczestnicy sobotniej gali, przypomina, że w 2013 roku znokautował w trzeciej rundzie Brazylijczyka Marcelo Luiza Nascimento, tego samego, który w Żyrardowie pokonał przed czasem Siergieja Werwejkę, a w ubiegłym roku przegrał nieznacznie z Mariuszem Wachem w Kędzierzynie-Koźlu.

Haumono to kolorowa postać, wiele w jego życiu tragicznych wątków. Był czas, kiedy narkotyki towarzyszyły mu każdego dnia, kilka razy próbował sobie odebrać życie, ale to już przeszłość. Dziś jest innym człowiekiem, pracuje z trudną młodzieżą i stara się, by młodzi nie popełniali takich błędów jak on.

Reklama
Reklama

Ale gdy wychodzi do ringu, nie ma przebacz, i Adamek musi sobie z tego zdawać sprawę.

Transmisja gali Polsat Boxing Night 7 „Nowe Rozdanie" w sobotę (17.45) w systemie pay-per-view.

Boks
Nie żyje Marian Kasprzyk. O mistrzostwo olimpijskie walczył ze złamanym kciukiem
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Boks
Ołeksandr Usyk wciąż niepokonany, prezydent Zełenski mu dziękuje. Kiedy kolejna walka?
Boks
Janusz Pindera: Biwoł - Bietierbijew. Czas na trylogię, też w Rijadzie
Boks
Siedem walk o mistrzostwo świata. Gala, jakiej nie było
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama