Reklama

Kiki Bertens i Andy Murray wygrali wirtualny turniej w Madrycie

Mutua Madrid Open Virtual Pro był wirtualną zabawą, ale spore premie były rzeczywiste i poszły na ważne cele – pomoc poszkodowanym przez koronawirusa i fundusz wsparcia dla tych, którzy obecnie nie mogą utrzymać się z gry w tenisa

Aktualizacja: 01.05.2020 21:27 Publikacja: 01.05.2020 20:30

Kiki Bertens i Andy Murray wygrali wirtualny turniej w Madrycie

Foto: stock.adobe.com

Umiejętność posługiwania się konsolą do gier komputerowych nie ma wiele wspólnego z prawdziwym tenisem, lecz e-sportowe wersja znanego turnieju WTA i ATP na kortach ziemnych w Magicznym Pudełku (Caja Magica) w stolicy Hiszpanii okazała się sukcesem i właściciel prawdziwej imprezy Ion Tiriac zapewne nie żałował wymuszonej przez wirusa inwestycji w wirtualne zastępstwo.

Organizatorzy podali, że na stronie internetowej turnieju zanotowano ponad 75 mln wejść, turniejem zainteresowało się ponad 15 mln unikalnych użytkowników internetu, uczestnicy rywalizacji (32 ważne postacie tenisa profesjonalnego kobiet i mężczyzn) wykonali niezłą robotę bawiąc się i pomagając innym.

Wyniki są nawet w pewien sposób powiązane z realnym tenisem. Holenderka Kiki Bertens to mistrzyni Madrid Open z 2019 roku. Można więc rzec, że obroniła tytuł, zwyciężając w meczach grupowych Andżelikę Kerber, Eugenie Bouchard i Belindę Benic, następnie w fazie pucharowej Donnę Vekić, Karolinę Woźniacką (7:5) i w finale 6:1 Fionę Ferro.

– To był turniej inny, niż zwykle, ale myślę, że to była dobra inicjatywa w dobrej sprawie. Warto było to zrobić także dla kibiców, z którymi mieliśmy doskonałą interakcję – mówiła mistrzyni po finale.

Reklama
Reklama

Andy Murray pozostanie zapewne jedynym tenisistą na świecie, który wygrał w Madrycie w trzech odmiennych wersjach turnieju: w 2008 roku w hali na kortach twardych, w 2015 na kortach ziemnych i w 2020 w odmianie wirtualnej. Po drodze zwyciężył nie byle kogo – w grupie był lepszy od Benoita Paire, Rafaela Nadala i Denisa Shapovalova, w ćwierćfinale zwyciężył Aleksandra Zvereva, w półfinale Diego Schwartzmana i w 33-minutowym finale 7:6 Davida Goffina.

Nagrody (150 tys. euro dla Bertens i Murraya) mistrzowie przeznaczyli zgodnie z zapowiedziami na fundusz pomocy dla tenisistek i tenisistów mających trudności ekonomiczne oraz na wsparcie walki służb medycznych z koronawirusem (Szkot przekazał tę kwotę na brytyjską służbę zdrowia – NHS). Dodatkowe 50 tys. euro, które zebrano w turnieju, poszło na zmniejszenie negatywnego wpływu pandemii Covid-19 w Hiszpanii.

Zwycięski kieliszek szampana Andy Murray wypił w domu, prawdziwy puchar za zwycięstwo odbierze, tak jak Holenderka, w maju za rok podczas turnieju Madrid Open 2021.

– Miło było spędzić czas na grze i rozmowach z innymi uczestnikami. To coś, za czym tęskniłem. Zebraliśmy dużo pieniędzy na istotne cele. Dziękuję wszystkim, którzy to umożliwili. Teraz nie mam wymówki, będę ćwiczyć mój hiszpański, aby w przyszłym roku, kiedy przybędę zagrać w Madrycie i odebrać trofeum, wygłosić mowę po hiszpańsku – obiecał Szkot.

Tenis
United Cup. 21 asów Huberta Hurkacza, udany rewanż Polaków
Tenis
Słońce i optymizm. Iga Świątek nie może się doczekać gry w Australii
Tenis
Iga święta spędza na korcie. W Chinach wzięła rewanż na Jelenie Rybakinie
Tenis
Austria, Uzbekistan, Australia. Rosyjskie tenisistki szukają nowych ojczyzn
Tenis
Tenisowa zabawa za pieniądze Gazpromu. W propagandowym turnieju zagrali nie tylko Rosjanie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama