Po niespodziance w I rundzie, w której Hurkacz wyeliminował 12. rakietę świata, Norwega Caspera Ruuda, w kolejnej rundzie teoretycznie zadanie przed tenisistą z Polski było prostsze. Sebastian Ofner zajmuje 110. miejsce w rankingu ATP, a więc jest niżej notowany od Polaka (zajmuje 96. miejsce). 

Hurkacz przed środowym pojedynkiem tylko raz mierzył się z Ofnerem – przed rokiem w Genewie nasz tenisista wygrał z Austriakiem w dwóch setach (6:3, 6:4).

Hubert Hurkacz kontra Sebastian Ofner. Pierwszy set wyrównany, w drugim Polak zaczął przeważać

Pierwszy set środowego pojedynku był bardzo wyrównany. Żadnemu z tenisistów nie udało się przełamać rywala, co oznaczało, że o zwycięstwie decydował tie-break. W nim do stanu 8:8 żaden z tenisistów nie był w stanie uzyskać przewagi, ale w decydującym momencie Hurkacz zachował więcej zimnej krwi i zakończył seta, wygrywając tie-break 10-8.

Czytaj więcej

Kamil Majchrzak idzie w ślady Huberta Hurkacza. Jest w II rundzie Wimbledonu

W drugim secie już w trzecim gemie Hurkacz przełamał rywala, co powtórzył w piątym gemie, wykorzystując podwójny błąd serwisowy Austriaka. Do tego momentu Polak imponował serwisem, ale w szóstym gemie po raz pierwszy w meczu dał się przełamać, a chwilę później Ofner wykorzystał własny serwis i zmniejszył przewagę Hurkacza do jednego gema. Polak nie dał się jednak ponownie przełamać, a w dziewiątym gemie miał szansę na przełamanie i wygranie seta, ale jej nie wykorzystał. Co się odwlecze, to nie uciecze – w kolejnym gemie, przy własnym podaniu, Hurkacz miał dwie piłki setowe i wykorzystał już pierwszą, kończąc seta zwycięstwem 6:4.

Hubert Hurkacz–Sebastian Ofner. Hurkacz zakończył mecz skutecznym serwisem

Trzeci set to do pewnego momentu znowu walka gem za gem. W piątym gemie Hurkacz był bliski przełamania rywala, ale Austriak obronił break pointa. Do przełamania doszło w dziewiątym gemie – dzięki czemu Hurkacz wyszedł na prowadzenie 5:4 i serwował po wygranie seta i meczu. Hurkacz serwował w czasie całego pojedynku niemal bezbłędnie – i tak było również w decydującym gemie, w którym wykorzystał już pierwszą piłkę meczową. 

W kolejnej rundzie na Hurkacza czeka Amerykanin Tommy Paul, rozstawiony na Wimbledonie z numerem 21.  Dotychczas Polak cztery razy mierzył się z tym rywalem – wygrał jeden pojedynek, przegrał trzy.