Początek meczu Igi Świątek z Anną Kalinską mógł budzić obawy, czy to nie będzie czarna sobota dla polskich tenisistów.
Polka przegrywała z Rosjanką już 1:5, ale nie pierwszy raz udowodniła, że nie ma dla niej sytuacji bez wyjścia. Doprowadziła do remisu, później do tie-breaka, a w nim pokazała siłę.
Iga Świątek w czwartej rundzie US Open. Kto będzie jej kolejną rywalką?
Kalinska się irytowała, dyskutowała ze swoją trenerką, uderzała rakietą w ziemię. Jej gra kompletnie się rozsypała, ale w drugim secie uspokoiła nerwy i dotrzymywała kroku Świątek. Zawiesiła wysoko poprzeczkę, to był zdecydowanie najtrudniejszy mecz Polki w US Open.
Czytaj więcej
Po zwycięstwie 6:1, 4:6, 6:4 nad Holenderką Suzan Lamens Iga Świątek jest w trzeciej rundzie US O...
– Anna grała świetnie, trafiała wiele ryzykownych uderzeń. Miałam wrażenie, że też gram dobrze, ale popełniałam błędy. Później to ona zaczęła się mylić i się usztywniła – opowiadała Iga.