Spodziewaliśmy się, że to będzie bitwa na podania, skoro mierzyły się liderka i wiceliderka touru w klasyfikacji asów serwisowych. Zheng uzbierał ich w tym roku 406, a Rybakina – 336. Tylko Japonka Naomi Osaka może się ponadto w tym sezonie równać z Chinką oraz Kazaszką pod kątem skuteczności punktowania po pierwszym serwisie (odpowiednio 74.6 proc., 75.9 proc. i 72.8 proc.).
Obie w swoim drugim meczu WTA Finals grały nerwowo, dominowały raczej krótkie wymiany. Zheng jako pierwsza zdobyła przełamanie i prowadziła 4:1, ale przewagę straciła, żeby seta wygrać dopiero w tie-breaku. A może to Rybakina go przegrała, skoro większość punktów w pierwszym secie była efektem pomyłek. Chinka popełniła 19 niewymuszonych błędów, a Kazaszka – 22.