Tzw. coaching od dawna wzbudzał kontrowersje i wywoływał burzliwe dyskusje. Najbardziej drastyczny przypadek miał miejsce podczas finału US Open 2018, w którym wystąpiły Serena Williams i Naomi Osaka. Amerykanka dostała ostrzeżenie za to, że z trybun wskazówek udzielał jej trener Patrick Mouratoglou.
Na korcie rozpętało się piekło. Williams walcząca wówczas o 24 zwycięstwo wielkoszlemowe nie wytrzymała nerwowo. Złamała rakietę. Wyzwała sędziego Carlosa Ramosa. Arbiter miał rację, zastosował się do przepisów, zresztą później francuski trener przyznał się do tego, że udzielał podpowiedzi swojej zawodniczce. Amerykanka otrzymała później grzywnę w wysokości 17 tys. dol. Zdaniem ekspertów zbyt łagodną w stosunku do tego, co wyprawiała na korcie.