Rozmowy trwały od miesięcy. Jednych – zwłaszcza działaczy Tennis Australia – niepokoiły, innych zaś cieszyły z powodu potencjalnego napływu wielkich pieniędzy. Wreszcie doczekaliśmy się ogłoszenia, że ATP i PIF będą „angażować się w poprawę światowego tenisa z myślą o zawodnikach, kibicach, organizatorach oraz interesariuszach na wszystkich poziomach sportu”.
Konkretów nie ma wiele, lecz wiadomo, że od 29 lutego wszystkie oficjalne rankingi ATP są poprzedzane logotypem oraz skrótem PIF. To samo logo i nazwa podczas Finałów ATP będą ponadto towarzyszyć wręczaniu trofeum tenisiście, który zostanie numerem 1 na koniec roku. Partnerstwo na razie oznacza współpracę pięcioletnią.
Czytaj więcej
Polski tenisista miał trzy piłki meczowe w tie-breaku drugiego seta z Ugo Humbertem, ale Francuz wszystkie obronił i po trzech setach awansował do...
Arabia Saudyjska inwestuje w sport
Fundusz, oprócz wsparcia Finałów ATP, stał się również partnerem czterech turniejów ATP Masters 1000: w Indian Wells, Miami, Madrycie i Pekinie (niektórzy mówią o „saudyjskim Wielkim Szlemie”), a już sponsoruje Finały ATP Next Gen, które – przynajmniej do 2027 roku – będą organizowane w Dżuddzie.
Pieniądze PIF mają posłużyć też do realizacji programu ATP Baseline, którego celem jest stworzenie warunków do nauki tenisa przez młodych ludzi, a także budowanie ścieżek rozwoju ich umiejętności oraz wspomóc finansowanie planu OneVision, będącego strategią rozwoju tenisa.
Choć porozumienie wzmacnia głos Saudyjczyków w zawodowym tenisie, na razie nie stanowi bezpośredniego wyzwania dla istniejącego porządku w tej dyscyplinie.
Arabia Saudyjska w ciągu ostatnich lat poczyniła znaczne inwestycje w różne dyscypliny, w tym piłkę nożną, Formułę 1, boks i golf, co jej zdaniem jest próbą dywersyfikacji gospodarki oraz ścieżką do uczynienia kraju bardziej atrakcyjnym do życia.
Masters 1000 w Arabii Saudyjskiej?
Krytycy zarzucają rodzinie panującej, że wykorzystuje PIF przede wszystkim do poprawy obciążonego wieloma nadużyciami w kwestii praw człowieka wizerunku kraju. Sport, w tym tenis, wydaje się dobrym narzędziem do tego celu.
Czytaj więcej
Wygrać dwa kolejne turnieje z cyklu WTA 1000 w Zatoce Perskiej to zadanie za trudne nawet dla Igi Świątek. Może uda się jej w Indian Wells i Miami.
Kwot towarzyszących umowie ATP i PIF nie podano, wedle „The Telegraph” mowa o „niskiej sumie siedmiocyfrowej”, ale wydaje się, że to tylko nakłady wstępne.
Można zauważyć, że choć porozumienie wzmacnia głos Saudyjczyków w zawodowym tenisie, na razie nie stanowi bezpośredniego wyzwania dla istniejącego porządku w tej dyscyplinie. To raczej znak, że PIF chce współpracować z istniejącymi organami zarządzającymi tenisem. Arabia Saudyjska dała jednocześnie do zrozumienia, że wkrótce chciałaby zorganizować turniej z cyklu Masters 1000, co wiązałoby się z perturbacjami w programie rozgrywek ATP.
Finały WTA w Rijadzie? Martina Navratilova przeciw
Pierwsze opinie tenisistów są zróżnicowane. Daniił Miedwiediew, który będzie jednym z uczestników październikowej pokazówki Six Kings Slam w Rijadzie, stwierdził, że widzi dobrą przyszłość. Andy Murray był bardziej ostrożny, mówiąc, że zbyt mało wie, czym właściwie będzie wkład PIF w przyszłość dyscypliny.
Czytaj więcej
Mistrz Australian Open po sukcesie w Rotterdamie został pierwszym Włochem w pierwszej trójce rankingu ATP. Rodacy już widzą go na pozycji lidera.
Arabia Saudyjska rozważa też wejście na rynek tenisa kobiecego. Debata na temat potencjalnej organizacji finałów WTA w Rijadzie trwa. Legendy dyscypliny Chris Evert i Martina Navratilova sprzeciwiają się takiemu posunięciu, co wywołało ostrą odpowiedź ze strony ambasadora Arabii Saudyjskiej w USA.
Choć tenis w królestwie ma nowe, świetnie wyposażone ośrodki, mentorskie wsparcie Rafaela Nadala i rozwija się w sposób znaczący – pomiędzy 2019 a 2023 rokiem liczba grających wzrosła o 46 procent – to w rankingach ATP i WTA pod flagą saudyjską na razie nie ma nikogo.