Powrót Igi Świątek do obowiązków w WTA Tour wypadł efektownie, wygrana 6:1, 6:1 z Soraną Cirsteą plus upływ czasu już nieco przesłoniły pamięć o przykrej porażce w trzeciej rundzie Australian Open z Lindą Noskovą.
Życzliwi statystycy szybko zauważyli, że Polka już 90. tydzień jest liderką rankingu, co daje jej 10. pozycję na liście wszech czasów i traci już tylko osiem tygodni do dziewiątej – Lindsay Davenport.
Iga Świątek gra zbyt agresywnie?
Te przewagi nie znaczą, że liderka zaniedbuje tenisowy rozwój, i głównie o tym mówiła po pierwszym meczu.
– Czasami mam wrażenie, że gram nawet zbyt agresywnie. Dlatego wciąż uczę się, jak to zrównoważyć i wykorzystać wszystkie swoje zalety. Mój trener jest mądry i ma dobre oko, więc zawsze mówi mi, jaka będzie najlepsza opcja, i to jest naprawdę pomocne – wyjaśniała reporterom w Dausze.
Wydaje się, że trener Tomasz Wiktorowski na turniej w stolicy Kataru wybrał opcję ofensywną, ale więcej będzie można powiedzieć po drugim meczu Polki, bo rywalka jest wymagająca.
Mój trener jest mądry i ma dobre oko, więc zawsze mówi mi, jaka będzie najlepsza opcja.
Urodzona w Czelabińsku 29-letnia Jekaterina Aleksandrowa (19. WTA), od 2006 roku mieszkająca i trenująca pod okiem rosyjskiego ojca – a niekiedy też czeskich trenerów – w Pradze, od kilku lat potrafi wygrywać mniejsze turnieje WTA oraz ma wśród ważnych osiągnięć zwycięstwa nad Simoną Halep (gdy Rumunka była nr. 2 na świecie), Aryną Sabalenką i nawet Kim Clijsters, ale w 2020 roku, gdy Belgijka próbowała kolejny raz wrócić w US Open do rywalizacji profesjonalnej.
Czeska Rosjanka ze Świątek mierzyła się trzy razy – najpierw wygrała, potem dwa razy przegrała w Ostrawie i Madrycie po trzysetowych meczach.
Aleksandrowa w Dausze pokonała Wiktorię Tomową (68. WTA) i Erikę Andriejewą (106. WTA), co może nie wyjaśniać do końca, czy jest w wysokiej formie, ale kto pamięta dobre mecze Rosjanki, wie, że potrafi być groźna.
Przegrana Magdy Linette
We wtorek udział w turnieju zakończyła Magda Linette. Grała z finalistką Australian Open Qinwen Zheng, już siódmą tenisistką świata i na razie najlepszą z pokolenia młodych Chinek atakujących korty.
Polka przegrała 2:6, 6:2, 3:6, demonstrując znaną waleczność, ale gdy Qinwen Zheng nie gubiła koncentracji, co przydarzyło się jej w drugim secie, równej walki nie było.
Czytaj więcej
Magda Linette po wygranym meczu pierwszej rundy turnieju Qatar TotalEnergies Open 2024 dostała urodzinowy tort. Iga Świątek wróciwszy do akcji po A...
Mimo tej porażki Linette zyskała tyle punktów, że awansowała z 53. na 46. miejsce rankingu WTA i jest ponownie drugą rakietą w Polsce. Z premią ponad 20 tys. dolarów oraz z nadzieją na więcej może jechać na kolejny turniej WTA 1000 – do Dubaju.