Świątek, numer dwa w światowym rankingu tenisistek, wygrała z Białorusinką w dwóch setach 6:3, 6:2 i awansowała do finału turnieju mistrzyń w Cancun.
WTA Finals: Iga Świątek może ponownie zostać liderką rankingu WTA
Jeśli w decydującym o zwycięstwie w turnieju meczu Świątek pokona Jessicę Pegulę z USA, wówczas wróci na pierwsze miejsce rankingu WTA. Spotkanie zostanie rozegrane w poniedziałek, ok. 20:30 czasu polskiego.
Czytaj więcej
W sobotę w Cancun udało się zakończyć półfinał Jessiki Peguli z Coco Gauff wygrany 6:1, 6:2 przez Pegulę. Polka rozegrała z Białorusinką tylko trzy...
Świątek grała z Sabalenką "na raty" - ich mecz, który rozpoczął się w sobotę, musiał zostać przerwany ze względu na deszcz przy stanie 2:1 dla Świątek w pierwszym secie.
Po powrocie do gry w niedzielę Świątek zaczęła od przełamania Sabalenki, po którym - wygrywając kolejne gemy przy swoim podaniu - wygrała pierwszego seta 6:3.
WTA Finals: Iga Świątek idzie jak burza
W drugim secie Świątek zaimponowała formą, a szczególnie atrakcyjny dla widzów był trzeci gem, w którym - po 10 minutach walki - Polka przełamała liderkę rankingu WTA.
W kolejnych gemach Świątek nie zwalniała tempa, a w siódmym Sabalenka została po raz kolejny przełamana. Ostatecznie Białorusinka była w stanie wygrać jedynie dwa gemy przy swoim serwisie.
Wygrywając z Sabalenką Świątek zrewanżowała się jej za porażkę w ubiegłorocznym półfinale w WTA Finals. Łącznie, na dziewięć meczów, Świątek wygrała z Sabalenką sześć razy.
Świątek w Cancun straciła jak dotąd jedynie 19 gemów - od 2003 roku, gdy WTA Finals rozgrywane są w obecnej formule, żadna uczestniczka nie przegrała ich mniej (tyle samo gemów straciła przed 17 laty Belgijka Justin Henin).
W finale Polka zmierzy się z Amerykanką Jessicą Pegulą, która w drugim półfinale wygrała z Coco Gauff 6:2, 6:1.