US Open: Novak Djoković wygrywa 24 wielkoszlemowy turniej

Novak Djoković wygrał w Nowym Jorku 24. turniej wielkoszlemowy pokonując Daniiła Miedwiediewa w finale 6:3, 7:6 (7-5), 6:3. Został tym samym najstarszym zwycięzcą US Open

Publikacja: 11.09.2023 10:35

Novak Djoković, tryumfator US Open

Novak Djoković, tryumfator US Open

Foto: AFP

Ma już 36 lat i trzy miesiące, za sobą znakomitą karierę, ale przed sobą zapewne jeszcze parę wielkich zwycięstw jeśli będzie miał formę z finału na Arthur Ashe Stadium. Wygrał w trzech setach, ale wynik może nie mówić o tym, że nie było mu całkiem łatwo. Rosjanin stawiał zaciekły opór, zwłaszcza w drugim secie, lecz na powtórkę z finału w 2021 roku, gdy wygrał z Serbem, nie zapracował.  

Novak Djoković - Danił Miedwiediew: Serb miał przewagę od początku

Djoković miał przewagę od początku, grał cierpliwie, precyzyjnie i wszechstronnie, nawet atakował często przy siatce, co było dobrym pomysłem na cofniętego daleko za końcową linię rywala. Nie zmniejszył presji w drugim secie, ale Miedwiediew mimo zagrożeń dzielnie utrzymywał remis i decydował tie-break, w którym też wiele się działo, Rosjanin prowadził nawet 5-4, ale trzy kolejne punkty zdobył Djoković i miał komfort dwusetowego prowadzenia. 

Czytaj więcej

Coco Gauff wygrała US Open. Gratulował nawet Obama

Widownia chyba poczuła, że zna już nazwisko mistrza, tym bardziej, że Miedwiediew wezwał pomoc do bolącego barku. I rzeczywiście, przełamanie serwisu Daniiła w środku seta dało czwarte zwycięstwo Novaka Djokovicia w Nowym Jorku i 24 w Wielkim Szlemie – co oznacza wyrównanie rekordu samej Margaret Court. 

US Open: Łzy szczęścia Novaka Djokovicia

Serbowi zależało bardzo na tym sukcesie, widać to było gdy szlochał, gdy świętował z najbliższymi, gdy niósł na rękach córeczkę Tarę, nawet gdy ściskał się z hollywodzkim aktorem Matthew McConaughey’em. Były słowa podziękowań rodzinie za poświęcenie, była specjalna koszulka na torsie – hołd dla legendy NBA Kobe Bryanta, jego przyjaciela, który zginął w katastrofie helikoptera w 2020 roku. 

Koncentruję się na tym, co muszę zrobić i jak doprowadzić się do optymalnej formy, aby móc zdobywać największe trofea w naszym sporcie. Na tym mi zależy

Novak Djoković, zwycięzca US Open

Większość opinii jest zgodna – Novak Djoković osiągnął tyle, że może się uważać za sławę nr 1 światowego tenisa, nawet jeśli królem kibicowskich serc jest ktoś inny. W 2023 roku znów zdobył trzy z czterech tytułów Wielkiego Szlema, tylko w Wimbledonie lepszy był Carlos Alcaraz. Serb jest też ponownie numerem 1 światowego rankingu, przewagę nad Hiszpanem ma znaczną: 3260 punktów. 

Może już formułować nowe cele: jeśli nie kalendarzowy Wielki Szlem, to może 11. zwycięstwo w Australian Open, co oznaczałoby poprawienie kolejnego rekordu Margaret Court. – Nie leży w moim interesie sprawdzanie, o czym wszyscy mówią lub myślą, niezależnie od tego, czy w sporcie następuje przekazanie pochodni, czy jakkolwiek to nazwiecie, czy dzieje się to, czy nie. Koncentruję się na tym, co muszę zrobić i jak doprowadzić się do optymalnej formy, aby móc zdobywać największe trofea w naszym sporcie. Na tym mi zależy – powiedział. Oznacza to tylko, że ciąg dalszy nastąpi. 

Ma już 36 lat i trzy miesiące, za sobą znakomitą karierę, ale przed sobą zapewne jeszcze parę wielkich zwycięstw jeśli będzie miał formę z finału na Arthur Ashe Stadium. Wygrał w trzech setach, ale wynik może nie mówić o tym, że nie było mu całkiem łatwo. Rosjanin stawiał zaciekły opór, zwłaszcza w drugim secie, lecz na powtórkę z finału w 2021 roku, gdy wygrał z Serbem, nie zapracował.  

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Tenis
Iga Świątek rezygnuje z ważnego turnieju. Zmęczenie dało o sobie znać
Tenis
Carlos Alcaraz. Lepszy niż Rafael Nadal w jego wieku
TENIS
Korespondencja z Paryża. Iga Świątek we łzach, Tomasz Wiktorowski zabrał głos
Tenis
Hiszpańska kontynuacja. Carlos Alcaraz wygrywa Roland Garros
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
TENIS
Korespondencja z Paryża. "Gigant!". "Inspiruje, ale nie porywa". Świat komentuje wyczyn Świątek
TENIS
Korespondencja z Paryża. Iga Świątek: Rok temu nie umiałam się cieszyć