Rosjanie i Białorusini wracają na Wimbledon

Tenisiści z Rosji i Białorusi wezmą udział w tegorocznym Wimbledonie. Rok temu był to jedyny turniej Wielkiego Szlema, z którego ich wyproszono.

Publikacja: 31.03.2023 14:02

Daniił Miedwiediew

Daniił Miedwiediew

Foto: AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 401

Decyzję ogłosili organizatorzy turnieju, czyli All England Lawn Tennis Club (AELTC). Rosjanie i Białorusini wystartują tam jako sportowcy neutralni - bez flagi oraz narodowych barw - czyli dokładnie tak, jak we wszystkich innych tenisowych imprezach. To oznacza, że ostatni bastion oporu w jednej z najpopularniejszych dyscyplin sportu właśnie padł.

Brytyjczycy prawdopodobnie twórczo wykorzystali rekomendację Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), bo zakazali jednocześnie startu sportowcom, którzy - w ramach przygotowań do Wimbledonu - otrzymali lub otrzymują jakiekolwiek wsparcie od rosyjskiego bądź białoruskiego rządu. Dotyczy on także powiązanych z rządami firm. Decyzja jest podobno efektem negocjacji z brytyjskim rządem oraz władzami organizacji tenisowych.

Ugięli się pod presją

Organizatorzy zauważyli, że ich ubiegłoroczne stanowisko spotkało się z "silną oraz rozczarowującą reakcją". Uczestnicy Wimbledonu nie dostali bowiem punktów do rankingów WTA i ATP. Kontynuacja zakazu "byłaby szkodliwa dla interesów zawodników, kibiców, samego turnieju oraz brytyjskiej federacji".

Czytaj więcej

Sport w mocnym uścisku dyktatorów

To jasny znak, że Wimbledon ugiął się pod presją, choć szef AELTC Ian Hewitt mówi: - Niezmiennie potępiamy rosyjską, nielegalną inwazję oraz całym sercem wspieramy naród ukraiński. Podjęliśmy niezwykle trudną decyzję, która nie była pochopna. Uważamy, że to najbardziej odpowiednie ustalenia dotyczące turnieju. Jesteśmy wdzięczni za wsparcie rządu oraz innych zainteresowanych. Jeśli jakiekolwiek okoliczności się zmienią, to zareagujemy.

Niezmiennie potępiamy rosyjską, nielegalną inwazję oraz całym sercem wspieramy naród ukraiński

Ian Hewitt, szef AELTC

Rok temu decyzję władz Wimbledonu poparło 69 proc. Brytyjczyków, ale organizatorzy - AELTC oraz Lawn Tennis Association (LTA) dostały milion dolarów grzywny. Niedawno w mediach pojawiły się informacja, że jej część mogłaby zostać umorzona, jeśli do startu w tegorocznej edycji zostaną dopuszczeni Rosjanie i Białorusini.

Protesty nie zgasną

Przeciwko obecności Rosjan i Białorusinów na kortach od dawna protestują Ukraińcy. - Czujemy się dyskryminowane. Kiedy mówiłam, że nie chcę grać z Rosjankami ani Białorusinkami, usłyszałam tylko: „Możemy zamrozić twój ranking i wrócisz do tenisa, kiedy wojna się skończy” - mówi Marta Kostiuk. - Słyszymy o meczach Ukrainek z Rosjankami, a nie nikt wspomina, że zwykle towarzyszą im na trybunach flagi, litery „Z”, a nawet portrety Władimira Putina - dodaje Łesia Curenko.

Decyzja dotyczy wszystkich tegorocznych turniejów tenisowych organizowanych przez Brytyjczyków, a więc także m. in. zawodów w Queen's czy Eastbourne. Wimbledon rozpocznie się 3 lipca. Tytułów bronią Serb Novak Djoković oraz reprezentująca Kazachstan moskwiczanka Jelena Rybakina.

Decyzję ogłosili organizatorzy turnieju, czyli All England Lawn Tennis Club (AELTC). Rosjanie i Białorusini wystartują tam jako sportowcy neutralni - bez flagi oraz narodowych barw - czyli dokładnie tak, jak we wszystkich innych tenisowych imprezach. To oznacza, że ostatni bastion oporu w jednej z najpopularniejszych dyscyplin sportu właśnie padł.

Brytyjczycy prawdopodobnie twórczo wykorzystali rekomendację Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), bo zakazali jednocześnie startu sportowcom, którzy - w ramach przygotowań do Wimbledonu - otrzymali lub otrzymują jakiekolwiek wsparcie od rosyjskiego bądź białoruskiego rządu. Dotyczy on także powiązanych z rządami firm. Decyzja jest podobno efektem negocjacji z brytyjskim rządem oraz władzami organizacji tenisowych.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sport
Ukraina ogłasza bojkot kwalifikacji do igrzysk. Zaskakujący ruch Polaków
Sport
Ukraińcy na ewentualny bojkot igrzysk patrzą sceptycznie. Potrzebują koalicji
Sport
Rosjanie wracają do sportu. "Tak" dla sportowców, ale nie mundurowych
Komentarze
Mirosław Żukowski: Rosji w Paryżu być nie może
Tenis
Magda Linette w ćwierćfinale. Magdalena Fręch zakończyła mecz z kontuzją