Platforma FTX zbankrutowała kilka dni temu, a jej były dyrektor generalny Sam Bankman-Fried ustąpił ze stanowiska pozostawiając ponad milion osób i firm z długami szacowanymi na 11 mld dolarów. Wedle Associated Press upadła firma jest badana przez amerykańskich prokuratorów stanowych i federalnych w związku z zarzutami, że „inwestowała środki deponentów w przedsięwzięcia bez ich zgody” oraz wykorzystywała ich naiwność.
Formalnie pozew przeciw FTX i osobom wspierającym znanymi nazwiskami to przedsięwzięcie został złożony w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych dla Południowego Dystryktu Florydy przez inwestora Edwina Garrisona z Oklahomy, który twierdzi, że kupił niezarejestrowany papier wartościowy w postaci „rachunku przynoszącego dochód”, ale żadnego dochodu nie uzyskał, jedynie stratę.
Czytaj więcej
Naomi Osaka na czas nieokreślony rzuca tenis. Krucha psychicznie dziewczyna, która pokazując siłę...
„Część planu zastosowanego przez FTX polegała na wykorzystaniu największych nazwisk w sporcie i rozrywce — do zbierania funduszy i zachęcania amerykańskich konsumentów do inwestowania, czyli wlewania miliardów dolarów na oszukańczą platformę FTX […], aby utrzymać cały program w płynnym działaniu” – napisano w pozwie.
Osaka przejęła udziały w FTX w marcu, za co miała otrzymać rekompensatę w kryptowalutach. Podpisując z firmą coś, co zostało określone jako „długoterminowe partnerstwo” i pełnienie funkcji globalnego ambasadora FTX, tenisistka miała na celu zwrócenie uwagi kobiet na platformę i odegrała znaczącą rolę w stosownym przekazie promocyjnym. – Widzieliśmy statystyki dotyczące tego, jak niewiele kobiet jest zaangażowana w rynku kryptowalut, co odzwierciedla nierówności, które widzimy na innych rynkach finansowych – mówiła na początku tego roku. Na razie Osaka, której kariera tenisowa znacznie wyhamowała (Naomi wygrała 14 z 23 meczów w tym sezonie), nie wydała żadnego oświadczenia w tej sprawie.