Reklama

Samolot do Pekinu okazał się inkubatorem koronawirusa

Ośmiu członków polskiej reprezentacji olimpijskiej miało po przylocie do Pekinu pozytywny wynik testu na koronawirusa. Jest wśród nich Natalia Maliszewska.

Publikacja: 30.01.2022 21:00

Natalia Maliszewska leciała do Chin jako jedna z kandydatek do medalu

Natalia Maliszewska leciała do Chin jako jedna z kandydatek do medalu

Foto: fot. Paweł Skraba/ mat.pras,

Łyżwiarka leciała do Chin jako jedna z kandydatek do medalu. Nieprzypadkowo. Maliszewska trzy razy stała w tym sezonie na podium zawodów Pucharu Świata w short tracku, zdobywała już w karierze medale mistrzostw świata i Europy. Nie wiadomo, czy w Pekinie powalczy o kolejny sukces. Polkę czeka teraz wyścig z czasem.

Eliminacje w jej koronnej konkurencji – biegu na 500 m – zaplanowano na 6 lutego. Maliszewska musi uzyskać do tego momentu dwa negatywne wyniki testów na koronawirusa przeprowadzone w ciągu 24 godzin. To warunek zwolnienia z izolacji. Ważne, że Polka przechodzi zakażenie bezobjawowo. Średni okres hospitalizacji u takich zawodników wynosi według organizatorów ok. sześciu dni.

Pozytywny wynik testu na koronawirusa już wcześniej mieli łyżwiarze Natalia Czerwonka, Magdalena Czyszczoń i Marek Kania, trener Arkadiusz Skoneczny, lekarz Krzesimir Sieczych, szef misji medycznej Hubert Krysztofiak oraz mieszkający poza wioską serwismen biatlonistów Maciej Nędza-Kubiniec. Teraz czekają na powrót do zdrowia i olimpijskiej pętli.

Czytaj więcej

Igrzyska to pokaz siły Chin

– Wszyscy czują się dobrze – uspokaja szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki, a Polski Komitet Olimpijski (PKOl) wyraża nadzieję, że niebawem sportowcy „będą mogli kontynuować przygotowania do startu w igrzyskach”.

Reklama
Reklama

Nasi kadrowicze dotarli do Pekinu tym samym samolotem, bo organizacja lotu czarterowego wymagała specjalnej zgody od organizatorów. Maszyna okazała się inkubatorem koronawirusa, ale pola manewru nie było.

Kilka dni wcześniej do Pekinu dotarła część działaczy, a w tym tygodniu na ceremonię otwarcia wybiera się prezydent Andrzej Duda.

Czytaj więcej

Andrzej Duda poleci na igrzyska do Chin i spotka się z Xi Jinpingiem

Dzień przed wylotem na igrzyska w Warszawie odbyło się ślubowanie olimpijskie. Sportowcy dostali zakaz kontaktu z dziennikarzami, aby ograniczyć ryzyko. Wyczucia ostrożności zabrakło jednemu ze sponsorów, którego przedstawiciele przeprowadzali wywiady z łyżwiarzami.

Olimpijczycy lecieli do Pekinu świadomi, że czeka ich gra w rosyjską ruletkę. Zakażenia sprawiły, że w domu zostali łyżwiarze Karolina Bosiek i Damian Żurek oraz narciarka Zuzanna Fujak. Wyścig z czasem wygra zapewne skoczek Piotr Żyła, który miał już dwa negatywne wyniki testu i potrzebuje jeszcze dwóch.

– Chcemy za wszelką cenę zapobiec dostaniu się wirusa do olimpijskiej pętli. Używamy takich samych testów, jakie stosuje się na całym świecie – zapewnia szef Panelu Ekspertów Medycznych (MEP) igrzysk w Pekinie doktor Brian McCloskey, jednocześnie dodaje, że wyższy jest poziom czułości przy interpretacji wyników.

Reklama
Reklama

Organizatorzy igrzysk w niedzielę rano poinformowali, że od 23 do 29 stycznia przeprowadzili wśród sportowców, którzy dotarli już do Pekinu, ponad 5 tys. testów. Tylko 39 z nich dało wynik pozytywny, a więc blisko co dziesiąty należał do olimpijczyka z Polski.

Wszystkich testów wśród uczestników igrzysk – nie tylko sportowców, ale także działaczy, trenerów czy dziennikarzy – było już ponad 340 tys. Zakażonych jest 139 osób.

– To szczytowy okres, bo kolejne delegacje docierają do Chin – wyjaśnia McCloskey. – Wyniki pokrywają się z naszymi oczekiwaniami. Pozytywne testy były nieuniknione. Naszym celem jest zerowy rozsiew zakażeń.

Sporty zimowe
Skialpiniści: najnowsi w rodzinie olimpijskiej. Narty, foki i płacz Polki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Sporty zimowe
Igrzyska innowacji. „Zmierzyć to, czego ludzkie oko już nie wychwyci"
Sporty zimowe
Władimir Semirunnij dla „Rzeczpospolitej”. „Może trzeba w końcu zrobić igrzyska w Tomaszowie”
Sporty zimowe
Władimir Semirunnij bez drugiego medalu. Ale startów na igrzyskach jeszcze nie kończy
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama