Reklama

Bez kontroli trakcji będzie ciekawiej

Rozmowa z Robertem Kubicą, szóstym kierowcą poprzedniego sezonu Formuły 1

Rz: Jak wyglądają zimowe przygotowania przed nowym sezonem? Jest trochę zmian w przepisach...

Robert Kubica: Podobnie jak rok temu. Wtedy mieliśmy nowe opony, teraz przyzwyczajamy się do nowej elektroniki: braku kontroli trakcji czy hamowania silnikiem. Każde okrążenie poświęcamy na zbieranie danych, potem je analizujemy. Wiemy, nad czym trzeba jeszcze popracować.

Jak się jeździ bez kontroli trakcji?

Całkiem fajnie. Trzeba uważać, żeby nie przegrzać tylnych opon, bo łatwo wtedy stracić panowanie nad bolidem. Potrzebne jest wyczucie przy operowaniu gazem. Wszyscy się do tego prędzej czy później przyzwyczaimy, choć z pewnością drobne błędy kierowców będą bardziej widoczne. Elektronika już nam nie pomaga. Będzie też ciekawie na starcie. Może nie będzie to loteria, ale niektórzy mogą mieć problemy z uniknięciem poślizgu przy ruszaniu.

Podoba się panu bolid F1.08?

Reklama
Reklama

Najbardziej przednie skrzydło, o dość wyrafinowanym kształcie. Ważne jest jednak, jak samochód będzie jeździł. Wiem nieco więcej na jego temat od ludzi z Monachium i Hinwil. Pozwala mi to z optymizmem czekać na początek sezonu. Zaczynamy już pierwsze testy, ale prawdziwe możliwości auta na tle rywali poznamy dopiero w marcu w Australii.

W zespole doszło do zmiany, ma pan nowego inżyniera wyścigowego.

Tak, teraz będzie nim Hiszpan Antonio Cuquerella. To nowa twarz w zespole i mam nadzieję, że współpraca będzie nam się dobrze układała.

Zakończony sezon nie był dla pana zbyt szczęśliwy.

Ścigam się od 1995 r. i po raz pierwszy w karierze przejeździłem cały sezon, ani razu nie stając na podium. Mam nadzieję, że 2008 rok będzie pod tym względem lepszy.

Cel na nowy sezon?

Reklama
Reklama

Jak zwykle – dać z siebie wszystko. Mam nadzieję na zachowanie równego i wysokiego poziomu przez cały rok. Nasza pozycja w stawce nie zależy tylko od nas, choć zrobiliśmy z modelem F1.08 krok naprzód. Trzeba poczekać i zobaczyć, jak rywale przepracowali zimę. Co roku pięć, sześć ekip ma ambicje dołączyć do czołówki i co roku ktoś sprawia niespodziankę. Tak jak BMW Sauber w 2007.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama