Kierowca został przewieziony do szpitala Versilla na dokładne badania.  Prześwietlenie wykazało, że prawa noga polskiego kierowcy uległa złamania w piszczelu. Do identycznej kontuzji doszło 11 miesięcy temu podczas Rajdu Andory.

Pierwsze informacje z Włoch mówiły o wypadku samochodowym, jednak szybko sprostowano te doniesienia. Do upadku na oblodzonym chodniku doszło niedaleko domu kierowcy.

"Brzmi jak absurdalny dowcip, ale to prawda" - napisała włoska gazeta "La Repubblica".

Kubica został przewieziony do szpitala w Pietra Ligure, gdzie przechodził rehabilitację po wypadku. Lekarze przeprowadzą operację złamanej kości Polaka.

Według wstępnych informacji złamanie nie jest poważne, jednak trwająca już rehabilitacja wydłuży się o trzy tygodnie.

Od lutego ubiegłego roku trwał proces powrotu kierowcy do zdrowia. Po wypadku poważnie uszkodzona była ręka i noga Polaka. Po zakończeniu kontraktu Kubicy z ekipą Renault, zatrudnieniem Polaka zainteresowany był zespół Ferrari. Mimo dobrego przebiegu rehabilitacji, kierowca nie był w stanie wrócić na tor na początku tego sezonu.