Niemka Julia Goerges to dość trudna rywalka jak na I rundę, ale może lepiej zaczynać turniej mocno?
Agnieszka Radwańska:
Losowanie było takie sobie. Ostatni raz grałyśmy z Julią w finale turnieju w Dubaju, a teraz gramy w I rundzie, to mówi samo za siebie.
A naprawdę trudno będzie w deblu, gdzie w I rundzie czekają Słowaczki Dominika Cibulkova i Daniela Hantuchova, a w II para numer 1 Liezel Huber i Lisa Raymond z USA.
Na razie o II rundzie nie ma co rozmawiać. Nie jesteśmy z Ulą rozstawione, więc trudno wymagać, żeby było łatwo.
Od czego pani uzależnia decyzję, czy zgłosić się do miksta?
Trzy turnieje to za duże obciążenie i zgłoszę się, tylko jeśli odpadnę z singla lub debla przed końcem zapisów (termin mija 31 lipca – piw).
Z kim pani chciałaby zagrać w mikście? Z Łukaszem Kubotem, Marcinem Matkowskim czy Mariuszem Fyrstenbergiem?
Żaden z chłopaków jeszcze mi gry nie proponował. Jeśli zaproponują wszyscy trzej, to będę się musiała dłużej zastanowić.
Gdyby pierwszy mecz wyznaczono pani jednak na sobotę, a nie na niedzielę, zrezygnuje pani z niesienia polskiej flagi podczas otwarcia igrzysk?
Wprawdzie oficjalny plan gier będzie dopiero w piątek, ale doszły mnie słuchy, że jednak mam mecz w niedzielę, więc nie powinno być żadnego problemu. Flaga trochę waży, ale nie wyglądam chyba na taką słabą, żeby nie dać rady? W każdym razie nie robię w piątek siłowni, będę miała przez półtorej godziny na Stadionie Olimpijskim.
Czym się różni Wimbledon wielkoszlemowy od Wimbledonu podczas igrzysk?
Korty oczywiście niczym, ale sam obiekt wygląda inaczej: udekorowany na inny kolor, bez reklam, z inną organizacją, innymi pracownikami w biurze. No i nie trzeba grać na biało, można sobie pozwolić na więcej. Przygotowałam ciemnoniebieski strój z pomarańczowymi wstawkami. A paznokcie już mam pomalowane na biało-czerwono.
Presja jest większa czy mniejsza niż przed Wielkim Szlemem?
Jest inna, bo choć medal jest bardzo ważny, to jednak mamy w tenisie jeszcze kilka innych bardzo dużych wydarzeń każdego roku i kilka okazji do poprawienia sobie humoru, jeśli w igrzyskach nam się nie powiedzie. Można powiedzieć, że igrzyska to taki miły dodatek. Ale za ten dodatek dają medal.
Polskie mecze I rundy:
A. Radwańska (2. WTA) – J. Goerges (Niemcy, 24. WTA)
U. Radwańska (44. WTA) – M. Barthel (Niemcy, 38. WTA)
Ł. Kubot (73. ATP) – G. Dimitrow (Bułgaria, 53. ATP)
A. Radwańska, U. Radwańska – D. Cibulkova, D. Hantuchova (Słowacja)
K. Jans-Ignacik, A. Rosolska – M. Kirilenko, N. Pietrowa (Rosja, 3)
M. Fyrstenberg, M. Matkowski (nr 4) – D. Ferrer, F. Lopez (Hiszpania)
Losowanie mikstów 31 lipca.